Na pochyłe drzewo łatwiej wskakiwać

Janusz Lewandowski
29-07-2005, 00:00

Jak na sezon ogórkowy nazbyt wiele dzieje się na froncie wewnętrznym i zagranicznym. Napięcie na linii Mińsk—Warszawa oraz spięcie między władzą a górnikami nie są przypadkowe. Zarówno polscy górnicy, jak i antypolski Łukaszenko wiedzieli, kiedy uderzyć.

Górnicy przerwali deficytową produkcję, by trafić na Wiejską akurat wtedy, gdy rośnie produkcja wyborczej kiełbasy. Wracają jako zwycięzcy, zabierając rannych z pola bitwy. Pewnie zainspirują inne grupy zawodowe. Odporność lub uległość wobec branżowych i środowiskowych grup nacisku jest miarą słabości lub siły państwa. A nasze państwo jest słabe, bardzo słabe... Dlatego białoruski despota potęguje napięcie z Polską wtedy, gdy nasz kraj jest osamotniony. Unia Europejska na wakacjach, ale i bez tego Bruksela niechętnie angażuje się w sprawy wschodnie, bo niewiele z nich rozumie i boi się Moskwy. Spodziewam się raczej uników niż realnego wsparcia polskich racji.

A przecież upominamy się nie o swoje narodowe interesy, lecz o wartości wypisane na unijnych sztandarach. Wolności obywatelskie i poszanowanie praw mniejszości to przecież konstytucyjne abecadło Unii Europejskiej. Dlatego możliwie szybko i możliwie zdecydowanie będziemy zabiegali o to, by sankcje wobec politycznego skansenu na Białorusi przestały być dyplomatyczną szamotaniną naszego kraju — mamy bowiem do czynienia z wyzwaniem europejskim!

JANUSZ LEWANDOWSKI europoseł PO

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Janusz Lewandowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Na pochyłe drzewo łatwiej wskakiwać