Na początek stanie jeden węzeł. Na początek...

Grzegorz Zięba
opublikowano: 2005-01-06 00:00

11 stycznia ma zostać przeprowadzony ograniczony strajk na kolei. To protest, który się może rozrosnąć niczym kula śniegowa.

Związki zawodowe PKP znów grożą strajkiem, protestując przeciwko regionalizacji kolei.

— Ostrzegawcza akcja protestacyjna odbędzie się 11 stycznia w jednym węźle kolejowym — mówi Barbara Komander, rzeczniczka prasowa Krajowego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego, który zrzesza wszystkie kolejowe związki zawodowe.

Związkowcy mają poinformować, który węzeł zostanie zablokowany. Na razie to jest ich ścisła tajemnica. Oficjalną przyczyną akcji protestacyjnej jest rozpoczęcie działalności zawiązanej przez samorząd województwa mazowieckiego i PKP Przewozy Regionalne (PKP PR) spółki Koleje Mazowieckie (KM). Wykonuje ona kolejowe przewozy pasażerskie na terenie województwa mazowieckiego. Związkowcy uważają, że powołanie takiej spółki złamało porozumienie między rządem a związkowcami, dotyczące restrukturyzacji PKP PR. Zamiast KM związek proponuje stworzenie regionalnego oddziału PKP PR, co tak naprawdę niewiele by zmieniało i konserwowało ich silną pozycję.

Tymczasem według wicepremiera Jerzego Hausnera, Koleje Mazowieckie mają być początkiem rozbicia korporacyjnego monopolu, jaki do tej pory panuje na PKP. Z jego wcześniejszych deklaracji wynika, że rząd nie ugnie się przed naciskami związkowców. W wywiadzie dla „Businessman Magazine” zarzucił kolejarzom sprzeniewierzanie publicznych pieniędzy. Faktem jest, że przewoźnik żyje dzięki państwowej kroplówce.

— PKP może otrzymywać dotacje, jeśli nie będą one pokrywać złodziejstwa, korupcji i złego zarządzania — powiedział wicepremier Hausner.

Czy związkowcy są zdeterminowani? Chyba tak. Rok temu do strajku nie doszło, ale za cenę koncesji rządu.

— 11 stycznia spotykamy się na Komisji Trójstronnej i jeżeli nie dojdzie do porozumienia, to zatrzymamy pracę w kolejnym węźle — ostrzega Stanisław Kogut, przewodniczący NSZZ Solidarność pracowników PKP.

Dodaje, że komitet protestacyjny ma już przygotowany grafik zatrzymywania ruchu w kolejnych punktach aż do całkowitego sparaliżowania ruchu na kolei.