Stery spółki przejął Jerzy Góra. Nie ma łatwego zadania, bo sytuacja handlowej firmy wygląda niewesoło.
Kompania Węglowa (KW), która otrzymała w ramach dokapitalizowania 70 proc. akcji Węglozbytu, rozpoczęła porządki w katowickiej spółce. Na początek zmieniła zarząd. Do niedawna szefem spółki, która specjalizuje się w krajowym handlu węglem, był Ryszard Wysocki, który bronił wszelkimi sposobami niezależności spółki. Na próżno.
Nowym prezesem Węglozbytu został Jerzy Góra. Wcześniej pracował w Katowickim Holdingu Węglowym na stanowisku głównego specjalisty do spraw sprzedaży i strategii. Jego zastępcami zostali Jacek Nowak, były wiceprezes KW, i Zbigniew Stupak. Na poniedziałek Andrzej Anklewicz, przewodniczący rady nadzorczej Węglozbytu, zwołał posiedzenie rady, która ma zapoznać się z planami nowego zarządu śląskiej firmy.
— Węglozbyt będzie realizował politykę handlową jej głównego udziałowca, czyli Kompanii Węglowej. Krótko mówiąc, będziemy sprzedawać węgiel wyprodukowany przez kopalnie należące do koncernu — mówi Jerzy Góra.
W skład KW wchodzą 22 kopalnie, a plany produkcyjne koncernu zakładają tegoroczne wydobycie na poziomie 55 mln ton węgla.
— Być może pod koniec przyszłego tygodnia ustalimy ostateczną strategię z zarządem KW. Teraz analizujemy sytuację w spółce — dodaje Jerzy Góra.
Według Wiesława Blaschke, członka rady nadzorczej Węglozbytu, sytuacja finansowa firmy jest trudna.
— Wynika ona m.in. z tego, że Węglozbyt otrzymywał ograniczone ilości węgla na handel — uważa Wiesław Blaschke.
Przyczyną takiej sytuacji był problem z wzajemnymi rozliczeniami. Z tego powodu spadały przychody spółki i rosły straty. Prezes Góra nie chce ujawniać aktualnych wyników finansowych Węglozbytu. Z naszych informacji wynika, że pierwsze półrocze firma zamknęła stratą netto prawie 3 mln zł. Niepokojąco wysoki jest też poziom zobowiązań (około 50 mln zł) przy należnościach około 20 mln zł.