LONDYN (Reuters) - Wtorkowe sesje w Europie rozpoczęły się od niewielkich zwyżek wywołanych wzrostami, które nastąpiły poprzedniego dnia na Wall Street. Nastroje poprawiły też informacje o tym, że medialny koncern Vivendi Universal przedsięwziął środki zmierzające do redukcji zadłużenia.
Zwyżka była jednak ograniczona, między innymi dlatego, że w wielu punktach świata utrzymuje się napięta sytuacja polityczna. Rano w Jerozolimie doszło do kolejnego samobójczego zamachu bombowego.
"Spodziewam się pewnej stabilizacji cen ponieważ spadki w piątek były nadmierne, a w poniedziałek nastąpiło odbicie" - powiedział Gert De Mesure, analityk w Delta Lloyd Securities z Antwerpii.
Kurs francusko-amerykańskiej grupy medialnej Vivendi wzrósł o prawie dwa procent, bo koncern ujawnił wreszcie, że chce zredukować swój udział w spółce Vivendi Environnement, która jest światowym liderem na rynku usług wodnych, z obecnych 63 do nieco ponad 40 procent.
Uzyskane w ten sposób środki Vivendi Universal przeznaczy na redukcję swego długu.
O jeden procent wzrósł kurs koncernu motoryzacyjnego DaimlerChrysler, ponieważ jego prezes, Juergen Schremp powiedział w wywiadzie, że w tym roku na rynku amerykańskim chce sprzedać ponad 16 milionów samochodów, podczas gdy wcześniejsze prognozy mówiły o sprzedaży 15 do 16 milionów.
Do godziny 10.10 indeks Eurotop 300 wzrósł o 0,18 procent, a indeks blue-chipów Euro Stoxx 50 zyskał 0,32 procent.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))