Na Podlasiu - zielone światło

Dawid Tokarz
opublikowano: 2004-03-22 00:00

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów uznał, że Orkla nie musiała zyskać jego zgody na zakup udziałów w spółce Kresy, wydawcy białostockiej „Gazety Współczesnej”.

Przypomnijmy: w styczniu 2004 r. norweski wicelider rynku polskich dzienników regionalnych kupił od podlaskiej „Solidarności” 51 proc. udziałów w Kresach — za 5 mln zł, stając się jedynym właścicielem spółki.

Przedstawiciele UOKiK tłumaczą, że o zezwolenie urzędu nie trzeba występować, gdy obrót nabywanego przedsiębiorstwa w żadnym z dwóch lat poprzedzających nie przekroczył 10 mln euro. A tak było w tym wypadku (roczny obrót Kresów — około 2 mln euro). Urząd podzielił zatem argumentację Dariusza Krupy, radcy prawnego Orkli, który niedawno w „PB” przedstawił taki właśnie tok rozumowania.

Smaczku sprawie dodaje fakt, że tej samej argumentacji co Norwegowie używał lider rynku dzienników regionalnych — niemiecka Polskapresse, kiedy w 2003 r. poszerzał wpływy w Poznaniu i na Dolnym Śląsku. W tym wypadku decyzja UOKiK była inna — w połowie lutego 2004 r. urząd nakazał Polskapresse sprzedaż wrocławskiego „Słowa Polskiego” i wycofanie się z poznańskiej Oficyny Wydawniczej Wielkopolski, wydawcy „Głosu Wielkopolskiego”. Czy do realizacji nakazu dojdzie, nie wiadomo. Przedstawiciele Polskapresse i OWW złożyli już odwołania do sądu antymonopolowego.

W ostatnim czasie UOKiK bardzo aktywnie przygląda się rynkowi prasy regionalnej. Analizuje m.in. stopień koncentracji w województwach pomorskim i zachodniopomorskim (chodzi np. o zakup przez Orklę 19 udziałów w spółce, wydającej „Kurier Szczeciński”).

Uwagę urzędu przykuł też olsztyński Edytor, wydawca „Gazety Olsztyńskiej” (większość udziałów należy do Franza Xaviera Hirtreitera, byłego prezesa koncernu Passauer Neue Presse). Bada się pozycję gazety i wydawanych przez nią tygodników lokalnych na warmińsko-mazurskim rynku prasy.