Główny indeks warszawskiej giełdy na zakończenie tygodnia poprawił historyczne maksimum, co otwiera drogę do pokonania bariery 2600 pkt już w najbliższych kilku dniach. Po dosyć niemrawym handlu w listopadzie rynek powraca do wzrostów, a Polska giełda wyróżnia się na tle innych parkietów w regionie. Jeśli spojrzeć szerzej na rynki wschodzące, m.in. na giełdy w Brazylii, Meksyku i Turcji, to widać wciąż chęć do zakupów akcji, więc na razie za wcześnie, by wieszczyć korektę.
Lokomotywą wzrostów nadal powinien być KGHM, który na ostatnich sesjach był zdecydowanie wyróżniającym się składnikiem WIG20. W ciągu tygodnia kurs akcji spółki wzrósł aż o 11 proc. Sprzyja temu oczywiście cena surowca, która przekroczyła 4,4 tys. USD za tonę. Warto zwrócić uwagę, że w większości modeli wycen analityków brana jest pod uwagę cena na poziomie 2,5-3 tys. USD za tonę. Akcje miedziowego giganta wciąż mają duży potencjał wzrostu.
Nieco mniejsze szanse na silne wzrosty ma PKN Orlen. Co prawda jego cena wybiła się górą z konsolidacji w okolicach 60 zł, ale do poziomu 70 zł trudno będzie powrócić w ciągu kilku tygodni.
Jak w kalejdoskopie zmieniają się za to nastroje akcjonariuszy PGNiG. Wydaje się, że na razie nie warto angażować się w papiery gazowej spółki ze względu na wciąż niejasne pomysły rządu co do przyszłości firmy. Pod presją polityczną znajduje się też Telekomunikacja Polska. Rząd zapowiedział walkę z tym monopolistą, więc operator musi się zdecydować na obniżkę cen, jeśli nie chce gwałtownie tracić rynku. A to oznacza, że o imponujących marżach EBITDA rzędu 45 proc. trzeba zapomnieć. Z drugiej strony, w krótkim terminie cena akcji może spróbować odreagować słabe ostatnio notowania.
Warto też obserwować to, co dzieje się w mniejszych spółkach. MIDWIG raz za razem bije rekordy, powyżej 5 tys. pkt znalazł się też WIRR, któremu do historycznych maksimów (5054 pkt) brakuje już niewiele. Nie ma wątpliwości, że tu inwestują jedynie gracze krajowi, w tym rodzime fundusze inwestycyjne, które wciąż notują bardzo wysoki napływ środków od klientów.
Konrad Łapiński
Zarządzający funduszami Skarbiec TFI