Na razie nie liczmy na wiele

Piotr Kuczyński
07-05-2003, 00:00

Uważa się, że fundusze zagraniczne traktują podobnie kraje wchodzące do Unii Europejskiej. Dlatego obecnie w Polsce obserwuje się zachowanie się węgierskiego indeksu BUX. Dokładna analiza pokazuje, że korelacja jest jednak obecnie niewielka. Owszem, pojawiła się w okolicach 5.03, kiedy zarówno BUX, jak i WIG20 zaczęły rosnąć. To niewątpliwie była zapowiedź gry pod wejście do Unii. Potem, nagle coś się wydarzyło. BUX był nadal silny i od momentu rozpoczęcia zwyżki zyskał około 18 proc. WIG20 tylko 7,5 proc., a w szczycie około 10 proc.

Jeśli porówna się BUX z indeksami w Eurolandzie widać dwie prawidłowości. Po pierwsze BUX był bardziej odporny w czasie fazy spadkowej (np. na początku wojny niemiecki DAX stracił 10 proc., a BUX około 3 proc.), ale licząc od 5.03 nie różnił się wcale od rynków Eurolandu. Tam indeksy w omawianym okresie wzrosły 15-20 proc. Wniosek? Po prostu WIG20 był wyjątkowo słaby, co nie może dziwić, jeśli weźmie się pod uwagę nasze zawirowania polityczne.

Nie ulega wątpliwości, że gra pod wejście do Unii Europejskiej się odbędzie, ale nie musi się ułożyć według węgierskiego scenariusza: przygotowawczy wzrost — czteroprocentowa korekta po referendum — i kolejna zwyżka o 8 proc. wzrostu. U nas istnieje poważne zagrożenie, graniczące z pewnością, że referendum nie będzie wiążące z powodu frekwencji. Dlatego też wzrost przed referendum może być słaby. Rozgrywka powinna nastąpić po referendum. Jeśli frekwencja będzie odpowiednia, to powinna zacząć się letnia hossa. Jeśli nie, to nastąpi spadek, lecz dopiero przed i po decyzji zgromadzenia narodowego wzrost indeksów. Jeśli jednak w międzyczasie inwestorzy na świecie przestaną wierzyć w ożywienie gospodarcze, to zamiast sporego wzrostu będziemy mieli nic nie znaczące drgnięcie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Kuczyński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

PO, Unia

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Na razie nie liczmy na wiele