Europejscy inwestorzy nie wierzą, że spółki mogą poprawiać wyniki w okresie globalnego kryzysu gospodarczego, którego końca, jak potwierdził we wtorek szef Fed Ben Bernanke, nadal nie widać. Krótko przed rozpoczęciem handlu za oceanem z 18 europejskich indeksów branżowych spadała wartość 17. Duże straty notowały wskaźniki spółek górniczych i naftowych, co wiązało się z dużą przeceną na światowych rynkach metali i ropy . Dobrego dnia nie miały firmy telekomunikacyjne. Taniały papiery France Telecom i Ericssona, których rekomendację do "sprzedaj" obniżyli analitycy UBS.
W górę szedł za to kurs Tesco. Największy brytyjski detalista zwiększył przychody dzięki obniżce cen i zmianie postawy konsumentów, którzy w ciężkich czasach szukają najtańszych produktów. Sesja w USA rozpoczęła się spadkiem indeksów. Taniała Alcoa, której kwartalne wyniki rozczarowały rynek. Nastrojów na Wall Street nie zdołała poprawić wiadomość o znacznie niższym, niż się spodziewano deficycie handlowym w listopadzie.
Marek Druś