Godzinę po rozpoczęciu sesji Dow Jones rósł o 1,2 proc., S&P500 o 1,3 proc., a Nasdaq szedł w górę o 1,7 proc. Poniedziałkowy popyt to odreagowanie piątkowej podaży, kiedy inwestorzy pozbywali się akcji po wiadomości, że prezydent Donald Trump ma koronawirusa. Od tego czasu pojawił się szereg uspokajających komunikatów. Lekarze prezydenta sugerowali już w niedzielę, że Trump może wrócić ze szpitala do Białego Domu nawet w poniedziałek. Dodatkowo nastroje poprawił szef personelu Białego Domu Mark Meadows, mówiąc o możliwości osiągnięcia porozumienia z Demokratami w sprawie uchwalenia pakietu wsparcia gospodarki. Zaznaczył, że prezydentowi zależy na osiągnięciu porozumienia w tej sprawie.

Indeks dolara spada, dzięki czemu złoto drożeje o 0,7 proc. do 1920,40 USD, a kurs ropy WTI rośnie o 5,5 proc. do 39,08 USD. Rosną rentowności obligacji USA o dłuższym terminie wykupu.
Popyt przeważa w 10 z 11 głównych segmentów S&P500. Największym cieszą się akcje spółek materiałowych (2,3 proc.), IT (1,6 proc.) i ochrony zdrowia (1,55 proc.). Gorzej niż rynek notowane są segmenty dóbr codziennego użytku (0,6 proc.), użyteczności publicznej (0,5 proc.) i REIT-y (-0,6 proc.).