Po ok. 90 minutach sesji S&P500 spadał o 0,5 proc., Średnia Przemysłowa Dow Jones traciła 0,6 proc., a Nasdaq Composite szedł w dół o 0,7 proc.
Na nastroje amerykańskich inwestorów wpływa niepewność dotycząca wyników zbliżających się wyborów prezydenckich, a także publikowane przez spółki raporty kwartalne i prognozy. Słynny inwestor Paul Tudor Jones przyznał, że zmienił portfel widząc większą szansę wygranej Donalda Trumpa, co w jego ocenie będzie skutkować wyższą inflacją. "Trump trade" skutkuje wzrostem rentowności obligacji USA do najwyższego poziomu od 3 miesięcy.
Wśród raportujących w środę wyniki spółek Boeing (-3,1 proc.) wyraźnie tanieje po ujawnieniu ponad 6 mld USD straty w minionym kwartale. Najmocniej wśród blue chipów ze Średniej Przemysłowej Dow Jones tanieją jednak akcje McDonald’s (-4,8 proc.) po doniesieniach o zgonie jednej osoby i hospitalizacji 10, które zaraziły się bakteriami E.coli po zjedzeniu hamburgera w lokalu spółki.
W S&P500 spadała wartość 72 proc. spółek. Podaż przeważała w 9 z 11 głównych segmentach indeksu. Najmocniej tracili dostawcy dyskrecjonalnych dóbr konsumpcyjnych (-1,1 proc.), spółki ochrony zdrowia oraz energii (po -0,9 proc.). Przewaga popytu była tylko w segmentach spółek użyteczności publicznej (0,25 proc.) i nieruchomości (0,35 proc.).
W Nasdaq 100, który tracił 0,9 proc., taniało 86 spółek. Oprócz Microsoftu (0,3 proc.) spadały kursy wszystkich technologicznych blue chipów ze „wspaniałej siódemki”. Najmocniej taniały akcje Meta Platforms (-5,6 proc.).
