Na rynkach akcji wraca niepewność

Roman Przasnyski
opublikowano: 09-11-2010, 00:00

Poniedziałkowa sesja na warszawskim parkiecie zaczęła się od niewielkiego wzrostu. Optymizmu jednak nie starczyło na zbyt długo i podążyliśmy za wskazaniami indeksów na głównych parkietach europejskich, które od rana trzymały się na niewielkim minusie. Na otwarciu WIG i WIG20 zyskiwały po około 0,2 proc. Wskaźnik szerokiego rynku zdołał nawet nieznacznie poprawić piątkowy rekord, jednak indeksowi największych spółek sztuka ta się już nie udała.

Znacznie gorzej niż w ostatnich dniach zachowywały się papiery naszych firm surowcowych. Akcje Lotosu i PKN Orlen traciły po około 1 proc. Po początkowej słabości w górę poszły jedynie walory KGHM, zyskujące około południa 1 proc. Na rynkach surowcowych zniżkowały zarówno ceny ropy, jak i miedzi. Poniżej piątkowego zamknięcia handlowano akcjami PKO i Pekao. Największym ciężarem dla WIG20 były jednak tracące 1,8 proc. akcje TP. W tych okolicznościach indeks blue chipów przez większą część dnia nie był w stanie wyjść nad kreskę.

Sytuacja na głównych parkietach europejskich także nie ulegała większym zmianom. Bez echa przeszły dobre dane dotyczące bilansu handlu zagranicznego Niemiec wskazujące na wzrost eksportu i znacznie gorsza, niż się spodziewano, informacja o wrześniowym spadku produkcji przemysłowej o 0,8 proc.

Nie najlepsze nastroje na naszym kontynencie to wynik powracających obaw o kondycję najbardziej zagrożonych kryzysem gospodarek europejskich oraz zniżkujących kontraktów na amerykańskie indeksy. Wydawało się jednak, że spośród tych dwóch czynników to nie obawy związane głównie z Irlandią były decydujące. A przynajmniej nie przekładały się jednakowo na wszystkie rynki. Co prawda w Madrycie indeks zniżkował o ponad 1 proc., ale na parkiecie w Atenach wskaźnik rósł o ponad 2 proc.

Ostrożność inwestorów wynikała również z obserwacji tego, co działo się na rynku walutowym. Dolar zdecydowanie zyskiwał wobec wspólnej waluty. Kurs euro spadł poniżej 1,4 dolara. Tak wyraźna zmiana tendencji, tuż po niedawnej decyzji Fed, po której spodziewano się utrwalenia słabości dolara, może skłaniać do refleksji.

Po południu na warszawskim parkiecie coraz bardziej widoczne było narastające zniecierpliwienie inwestorów przedłuża- jącą się stagnacją. Pierwsze minuty handlu na Wall Street nastrojów nie poprawiły. Indeksy za oceanem traciły po 0,3-0,4 proc. i wyglądało na to, że nie zamierzają na tym poprzestać. Ostatecznie jednak WIG20 zniżkował o zaledwie 0,07 proc. Obroty wyniosły niacałe 1,6 mld zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Roman Przasnyski

Polecane