Piątkowe sesje na giełdach europejskich charakteryzują się dość dużą nerwowością, wywołaną obawami o koniunkturę gospodarczą. Mimo zapewnień zza Oceanu, iż amerykańska gospodarka ma już za sobą najgorszy okres wciąż dominują wątpliwości czy sytuacja poprawia się również w strefie euro. Obawy te potwierdził największy europejski producent komponentów elektronicznych, Epcos przestrzegł przed możliwym spadkiem wyników w II półroczu. Spółka oczekuje, że jej zysk w III kwartale będzie o 30 proc. mniejszy niż w poprzednich trzech miesiącach, a zniżkowa tendencja utrzyma się w dalszej części roku. Przyczyną gorszych wyników będzie spadek popytu ze strony spółek telekomunikacyjnych i elektronicznych, które walcząc z recesją i zadłużeniem ograniczają zakupy. Po tej informacji kurs Epcos stracił na giełdzie we Frankfurcie blisko 6 proc. Po raporcie Epcos zaczęły spadać akcje spółek hi-tech. Spadkom oparł się jak zwykle stabilny producent oprogramowania SAP oraz Infineon Technologies, drugi na Starym Kontynencie producent mikroprocesorów, po francusko-włoskim STMicroelectronics. Spółka poinformowała w piątek, że nowa emisja akcji została uplasowana w wysokości o 1.3 mld euro poniżej oczekiwań. Emisja spotkała się z 3,8-krotną nadsubskrypcją. Niemal całą emisję, o wartości 1,271 miliarda euro objęli inwestorzy instytucjonalni z Wielkiej Brytanii, Niemiec i USA. Cenę akcji nowej emisji na 25 euro za sztukę. Spółka została zmuszona do podniesienia kapitału, gdyż gwałtowny spadek cen pamięci do komputerów pozbawił Niemców środków na dalsze inwestycje. Zapowiedzi Epcos rodzą obawy dotyczące publikacji raportów kwartalnych, które nastąpią w przyszłym tygodniu. Wyniki podadzą takie kluczowe spółki jak: Nokia, Ericsson i Philips. Z kolei w USA raporty opublikują między innymi Intel, IBM i Lucent. Nastroje na giełdach poprawiła dopiero publikacja danych makroekonomicznych Eurolandu. W pierwszym kwartale 2001 r. PKB wzrósł w strefie euro o 0,6 procent liczony kwartał do kwartału i o 2,6 procent rok do roku, wynika ze skorygowanych danych, które opublikowało w piątek biuro statystyczne Unii Europejskiej, Eurostat. W połowie sesji indeksy głównych giełd zaczęły odrabiać wcześniejsze straty. Wzrosty indeksów wywołuje zwłaszcza sektor telekomunikacyjny, który na ostatnich sesjach uległ znacznej przecenie. Powody do zadowolenia mogą mieć posiadacze akcji Vodafone, British Telecom i France Telecom. Około godz. 14:00 DAX tracił jeszcze 0,03 proc., ale FTSE wzrósł o 0,5 proc., a CAC 40 o 0,3 proc. Do publikacji danych makroekonomicznych nie należy spodziewać się gwałtownych ruchów. O 14:30 zostaną podane informacje na temat sprzedaży detalicznej i cen produkcji w USA czerwcu. Analitycy nie oczekują dużych zmian. Paweł Kubisiak