Na rynkach wschodzących rządzi złoty

Kamil Zatoński
16-07-2009, 01:08

Nasza waluta do niedawna przegrywała, zwłaszcza z czeską koroną i forintem. Teraz rośnie najszybciej wśród walut krajów rynków wschodzących w perspektywie zarówno tygodniowej (3,5 proc. względem euro), jak i miesięcznej (5,1 proc.). Co dalej?

— Silny wzrost złotego w ostatnich dwóch dniach to rezultat m.in. dobrych danych o nadwyżce salda obrotów bieżących — mówi Marek Wołos z Domu Maklerskiego TMS Brokers.

W poniedziałek Narodowy Bank Polski podał, że w czerwcu czwarty miesiąc z kolei Polska odnotowała nadwyżkę na rachunku obrotów bieżących. Według ekonomistów ten trend powinien być też podtrzymany w kolejnych miesiącach.

— Jest to coraz szerzej odnotowywane i komentowane na rynku. Goldman Sachs przedstawił parę tygodni temu raport gospodarki polskiej i przy okazji poprawił prognozy dla złotego — mówi Piotr Bujak, ekonomista BZ WBK.

Znów ten Goldman…
Złotego w górę pcha nie tylko korzystna sytuacja w obrotach z zagranicą.

— Naszej walucie sprzyja przede wszystkim poprawa nastrojów na globalnych rynkach po dobrych wynikach Goldman Sachs, a wcześniej dobrych rekomendacjach dla sektora finansowego w USA. Dobre dla złotego jest też zmniejszenie obaw o stabilność finansową krajów w regionie po tym, jak prawie trzy tygodnie temu Łotwa dostała kolejną transzę międzynarodowej pomocy. Ostatnio Goldman Sachs poprawił rekomendację dla rubla w związku z oczekiwanym wzrostem cen ropy, co wsparło wszystkie waluty emerging markets — wylicza Piotr Bujak.

Na razie w niepamięć poszły opinie innych analityków (m.in. z BNP Paribas i Deutsche Banku), którzy kilka dni temu krytykowali polski rząd za wzrost deficytu. Jednocześnie zachwalali gospodarkę węgierską (i forinta), która ich zdaniem z kryzysu wyjdzie w roli regionalnego lidera.

Następny cel
Wczoraj w zaatakowaniu poziomu 4,28 zł na EUR/PLN nie przeszkodził też komentarz analityków Capital Economics, którzy uważają, że kraje "rozwijającej się Europy" najpóźniej wydobędą się z recesji z powodu dużej zależności od eksportu i zagranicznego kapitału.

Zdaniem Marka Wołosa z TMS Brokers, po przełamaniu wsparcia przy 4,28 zł względem euro, kolejnym celem będzie 4,23 zł.

— Słowa ministra finansów Jacka Rostowskiego o rosnących szansach na wstąpienie Polski do systemu ERM2 powinny wspierać ten scenariusz — uważa Marek Wołos.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Na rynkach wschodzących rządzi złoty