Na rynku aut ciężarowych poprawy nadal nie ma
Po pięciu miesiącach tego roku do rąk klientów w Polsce trafiło 2,31 tys. samochodów ciężarowych, czyli o ponad 20 proc. mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Największy spadek zanotowały pojazdy najcięższe. Zdaniem wielu analityków, szanse na rychłą poprawę sytuacji w tym segmencie są najmniejsze.
Na rynku samochodów ciężarowych w Polsce nadal utrzymuje się tendencja spadkowa. Po pięciu miesiącach tego roku do rąk klientów trafiło 2,31 tys. pojazdów — o 21,3 proc. mniej niż w analogicznym okresie 2000 roku.
Najciężej najcięższym
Najtrudniejsza sytuacja panuje w segmencie aut o masie całkowitej powyżej 16 ton. Przewoźnicy kupili w tym okresie 1260 samochodów — o 21,9 proc. mniej niż po pięciu miesiącach 2000 r. W czołówce od kilku miesięcy utrzymuje się Volvo, które do końca maja sprzedało 358 ciężarówek — o 8,15 proc. więcej niż rok wcześniej. Dramat przeżywa natomiast polski Jelcz, który znalazł nabywców jedynie dla 38 aut, co oznacza blisko 60-proc. spadek w stosunku do sytuacji sprzed roku.
— Sytuacja w tym segmencie rynku od dawna należy do najtrudniejszych. Wpływa na to nie tylko wysoki koszt kredytu, leasingu czy paliw, ale również drogie koncesje na transport międzynarodowy. Nie najlepsza jest również kondycja finansowa firm transportowych. Coraz więcej przewoźników skłania się ponadto do wynajmu samochodów ciężarowych i rezygnuje z ich kupna. Producenci będą więc musieli uwzględnić tę tendencję w swojej ofercie — twierdzi Marek Zawistowski, dyrektor marketingu Renault Trucks.
Według niego, w 2001 r. nie powtórzy się sytuacja z roku ubiegłego — rynek wchłonął wówczas 3,7 tys. aut
— Oceniam, że w tym roku sprzedaż może się zamknąć liczbą 3 tys. pojazdów — dodaje Marek Zawistowski.
DAF idzie przebojem
W sprzedaży samochodów z segmentów 6-10 ton oraz 10-16 ton także notuje się straty. Do końca maja w obu tych segmentach ulokowano na rynku łącznie 1,05 tys. aut — o 20,5 proc. mniej niż w analogicznym okresie roku ubiegłego. Zdaniem Marka Zawistowskiego, sytuacja powinna się jednak nieco poprawić, a sprzedaż zbliży się do poziomu ubiegłorocznego. Wówczas wyniosła blisko 3,2 tys. pojazdów.
W segmencie 6-10 ton liderem pozostaje Iveco, które sprzedało 85 aut — o 10 więcej niż rok wcześniej. Największy wzrost osiągnął DAF. Firma ulokowała na rynku 52 pojazdy — o 205,9 proc. więcej niż do końca maja 2000 r.
Wśród aut z segmentu 10-16 ton liderem nadal jest Star. Firma poważnie jednak traci udziały w rynku, a jej sprzedaż na poziomie 152 pojazdów była o 53,8 proc. mniejsza niż rok wcześniej. I w tym wypadku najbardziej prężny jest DAF, który sprzedał 148 pojazdów — o 60,7 proc. więcej niż rok wcześniej.
Okiem eksperta
Nadal najtrudniejszy jest rynek aut powyżej 16 ton. Wiąże się to przede wszystkim ze złą sytuacją w transporcie międzynarodowym, gdzie wysoki kurs złotego obniża rentowność przewoźników.
Mimo że w segmencie aut lżejszych — od 6 do 16 ton — sytuacja nieco się poprawiła, ogólna tendencja spadkowa dla całego rynku może się utrzymać.
Mam jednak nadzieję, że ostatnie decyzje Rady Polityki Pieniężnej obniżające stopy procentowe przyczynią się do ożywienia rynku kredytowego i leasingowego, co w konsekwencji choćby częściowo zwiększy sprzedaż ciężarówek.
Michał Luberadzki
dyrektor ds. marketingu i sprzedaży samochodów ciężarowych Mercedes-Benz