Na rynku walutowym niespokojnie, Kołodko nadal milczy

ICOPAL S.A.
opublikowano: 2002-07-12 16:52

Justyna Pawlak

WARSZAWA (Reuters) - Notowania złotego nadal będą przebiegać w nerwowej atmosferze, dopóki nowy minister finansów Grzegorz Kołodko nie przerwie swojego milczenia i poinformuje o szczegółach swoich założeń polityki fiskalnej, uważają dealerzy.

Po tym jak niespodziewanie w ubiegłym tygodniu Marek Belka zrezygnował z funkcji szefa resortu finansów, a jego miejsce zajął Kołodko, na rynku zapanowała nerwowość.

Od momentu rezygnacji Belki złoty osłabił się o około czterech procent do dolara i euro. Niepokoje wywołane są niejasnościami związanymi przedstawioną parę tygodni temu wizją Kołodki na temat dewaluacji złotego.

Analitycy i dealerzy są podzieleni wobec prognoz w jaki sposób w przyszłym tygodniu będą przebiegać notowania złotego, obydwie grupy uważają jednak, że nastroje są na tyle niepewne, że szanse na osłabienie lub wzmocnienie polskie waluty są równe.

Dealerzy specjalizujący się w handlu instrumentami opcyjnymi uważają, że mimo że wskaźniki zmienności spadły w ciągu ostatnich dniach wobec ubiegłotygodniowego szczytu, jednak nadal sygnalizują one obawy rynku co do kierunków na przyszłość.

"Zmienność spadła na całej krzywej, ale na krótkim końcu jest nadal dość wysoka" - powiedział Michał Pruski, dealer w BRE Banku.

W poniedziałek jednomiesięczny wskaźnik zmienności na opcjach złoty-dolar wynosił średnio 12,5 procent wobec około 14 procent podczas ostatnich szczytów. Jednotygodniowe stopy były na poziomie 13,5 procent, wobec ostatniego najwyższego poziomu wynoszącego 16 procent.

Wskaźniki zmienności mierzą w jaki sposób rynek spodziewa się ruchu cen badanego instrumentu bazowego podczas okresu trwania opcji.

Biuro prasowe ministerstwa finansów podało, że nadal nie została ustalona konkretna data wystąpienia Kołodki, który ma przedstawić założenia swojej polityki.

Nowy szef resortu, który piastował już to stanowisku w połowie lat dziewięćdziesiątych, opowiadał się jako zwolennik ekspansywnej polityki fiskalnej.

Wicepremier Jarosław Kalinowski powiedział w TVN24 w piątek, że rząd może debatować nad planami fiskalnymi Kołodki w trakcie cotygodniowego spotkania zaplanowanego na wtorek.

Jak do tej pory, Leszek Miller mówił, że budżet na 2003 rok, który zakłada deficyt na poziomie 5,5 procent Produktu Krajowego Brutto (PKB), nie będzie zmieniany przez Kołodkę.

Dealerzy uważają, że poniedziałkowa publikacja danych o czerwcowej inflacji raczej nie wpłynie znacząco na rynek, za sprawą oczekiwań związanych z niskimi cenami żywność.

Według prognoz inflacja w ubiegłym miesiącu spadnie kolejny raz do rekordowo niskiego poziomu 1,5-1,6 procent, wobec spadku do 1,9 procent w maju.

Równocześnie jednak oczekuje się, że na spotkaniu Rady Polityki Pieniężnej (RPP), które odbędzie się w czwartek i piątek w przyszłym tygodniu, do redukcji stóp procentowych nie dojdzie, ze względu na niepewności wokół polityki fiskalnej.

"Rynek patrzy w inną stronę. Inflacja jest ważna, ale nikt i tak nie spodziewa się obniżki stóp w tym miesiącu" - powiedział Zbigniew Grajko, szef dealerów w Pekao SA.

((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))