Na słabym rynku można zarobić

Jagoda Fryc
opublikowano: 2012-06-06 00:00

Ranking PB: W maju najlepszy fundusz powiększył portfele o 21,4 proc. Najgorszy stracił 25 proc.

Nie taki maj straszny... Z blisko 600 krajowych funduszy zysk wypracowało prawie 250. To relatywnie dobry wynik, biorąc pod uwagę niesprzyjające warunki rynkowe. W ubiegłym miesiącu WIG zanurkował o 6,2 proc., zatrzymując się na poziomie zaledwie o 0,5 proc. wyższym niż na koniec grudnia 2011. Od kilku tygodniu gorzej zachowują się też indeksy małych i średnich spółek: mWIG40 stracił 7,1 proc, a sWIG80 6,6 proc. Za granicą również trudno było o zyski. Największe przeceny zanotowała giełda w Grecji (-25 proc.) ale też w Indiach (-14 proc.), Brazylii, Chinach i na Węgrzech (-12 proc.). Do spadków przyczyniły się coraz gorsze dane makroekonomiczne, potwierdzające spowolnienie gospodarcze w Europie, w tym w Polsce.

Zyskowne kontrakty

Największe powody do zadowolenia mieli klienci Superfund. W maju aż siedem funduszy oferowanych przez to TFI wyprawowało dwucyfrowy zysk, znacznie dystansując konkurencję. Najlepszy okazał się Superfund C, który powiększył portfele o 21,4 proc. Ten sam fundusz wyceniany w euro zarobił 16,2 proc. Jednostki uczestnictwa Superfund Trend Plus Powiązany, Superfund Trend Bis Powiązany oraz Superfund B zwyżkowały o ponad 15 proc. Co wpłynęło na dobre wyniki?

— System Superfund rozpoznaje trendy na różnych rynkach i zajmuje pozycje krótkie (jeśli trend jest spadkowy) lub długie (jeśli trend jest wzrostowy), wykorzystując przede wszystkim kontrakty terminowe. W maju mieliśmy idealne warunki. Trendy, jakie pojawiły się na rynkach akcji, surowców, walut i obligacji, były wyraźne i trwałe. Dobre wyniki zostały uzyskane dzięki długim pozycjom na obligacjach niemieckich, japońskich i amerykańskich, niektórych walutach, jak dolar i jen, a krótkich na akcjach i surowcach, takich jak aluminium, miedź i ropa naftowa — tłumaczy Seweryn Masalski, doradca inwestycyjny Superfund TFI.

O takich zyskach pomarzyć mogli klienci funduszy akcyjnych. Tam klasę pokazały jedynie grające na krótko — Quercus Short zarobił 7,6 proc., a Alor Short Equity 6,7 proc. Tymczasem fundusze akcji polskich uniwersalnych straciły średnio 6,7 proc., a „misie” 6,2 proc. Najlepiej portfeli klientów bronił zarządzający PKO Akcji Małych i Średnich Spółek Plus, którego jednostka zniżkowała o 3,5 proc., oraz BNP Paribas Akcji, który stracił 4 proc. Zawiódł z kolei bohater marcowego rankingu — ING Selektywny, bo stracił aż 12 proc., czyli dwa razy więcej niż WIG.

Inwestorzy, którzy uwierzyli w rozpad strefy euro i zainwestowali w fundusz Eurogeddon, już drugi miesiąc z rzędu mają się z czego cieszyć. W maju jednostka uczestnictwa zwyżkowała o 13,3 proc. Prof. Krzysztof Rybiński, zarządzający funduszem, zapewnia, że wystarczy pogorszenie sentymentu na rynkach finansowych, aby Eurogeddon przynosił zysk.

— Rozpad strefy euro nie jest konieczny, żeby zarabiać pieniądze z funduszem Eurogeddon, czego dowodem są dotychczasowe wyniki inwestycyjne. Wyjście Grecji ze strefy euro będzie jednak potężnym szokiem dla rynków finansowych, a ponieważ obecny system zabezpieczeń jest nieskuteczny, więc można oczekiwać, że dojdzie do paniki na rynkach finansowych. W takim scenariuszu fundusz jest w stanie osiągnąć stopę zwrotu przekraczającą 100 proc. — uważa prof. Krzysztof Rybiński, zarządzający funduszem Eurogeddon.

Zagraniczne obligacje górą

Do najlepszych majowych inwestycji należały zagraniczne fundusze dłużne. Dzięki osłabieniu się polskiej waluty zarówno wobec euro, jak i dolara, ponad 5 proc. zarobiło aż osiem funduszy. Liderem został Pioneer Obligacji Dolarowych Plus, który powiększył portfele klientów o 10,5 proc., i tym samym zasłużył na tytuł bohatera miesiąca (czytaj obok.). Nie znaleźliśmy z kolei żadnej grupy produktów, która zasłużyłaby na miano kategorii miesiąca, dlatego tym razem postanowiliśmy jej nie przyznawać.

W maju niewiele dały zarobić fundusze inwestujące na krajowym rynku długu. Przeszkodą było podniesienie stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej. Indeks obligacji skarbowych w skali miesiąca zyskał zaledwie 0,15 proc., najmniej od 6 miesięcy. W takich warunkach lepiej poradziły sobie fundusze z grupy polskich papierów dłużnych uniwersalne, które zarobiły średnio 0,10 proc. Przeciętny zysk funduszy dłużnych skarbowych wyniósł 0,05 proc. W sumie lepszy wynik od indeksu IROS wypracowało 20 funduszy. Powyżej 0,5 proc. zarobiły Skarbiec — Obligacyjny FIZ, Copernicus Dłużnych Papierów Korporacyjnych, Agio- Kapitał oraz Ipopema Obligacji. Szesnaście funduszy zakończyło miesiąc pod kreską. Najsłabszy okazał się Agio-Kapitał, wyceniany w dolarze ze stratą w wysokości 9,5 proc.

Z funduszy szukających zysków na zagranicznych giełdach nie zawiódł jedynie PKO Akcji Rynku Amerykańskiego, który zarobił 5,4 proc., Pioneer Akcji Amerykańskich z wynikiem 4,4 proc. oraz PKO Akcji Rynku Japońskiego, który powiększył portfele o 3,4 proc. Pozostałe fundusze przyniosły straty, a największe w wysokości 21,1 proc . zanotował Amplico Akcji Rynków Wschodzących wyceniany w dolarze. Jednak to nie ten fundusz był najgorszy w maju. To niechlubne miano trafia do Investor FIZ (czytaj obok).

BOHATER MIESIĄCA

Hubert Kmiecik, zarządzający funduszem: Pioneer Obligacji Dolarowych Plus to fundusz, który poza realizowaną strategią inwestycyjną może przynieść posiadaczom jednostek wyższą stopę zwrotu w przypadku np. wystąpienia korzystnej sytuacji na rynku walutowym. Oprócz odpowiedniej alokacji aktywów i aktywnego zarządzania funduszem w maju wyniki wspierał umacniający się względem złotego dolar.

10,5% stopa zwrotu Pioneer Obligacji Dolarowych Plus w maju