NA ŚLĄSKU RUSZY MŁYN ZA 70 MLN ZŁ
Śląskie Zakłady Zbożowo-Młynarskie negocjują z inwestorem strategicznym
Śląskie Zakłady Zbożowo-Młynarskie, jeden z największych zakładów zbożowych w kraju, negocjują z kandydatami na inwestorów strategicznych. Silny partner potrzebny jest do sfinansowania budowy dużego młyna w Katowickiej SSE. Wartość inwestycji sięgnie 70 mln zł.
Zarząd zabrzańskiej spółki, należącej do XI NFI, prowadzi obecnie rozmowy z kilkoma zachodnimi inwestorami. Szefowie firmy nie chcą jednak na razie ujawnić ich nazw. Decyzja o wyborze partnera zapadnie w połowie roku.
Tania mąka, szara strefa
Spółka zajmuje się głównie skupem i przetwórstwem zbóż. Jej trzon stanowi 12 młynów oraz 6 magazynów. Firma działa na terenie byłych województw: katowickiego, częstochowskiego, bielskiego i wałbrzyskiego. Jej zdolność produkcyjna wynosi 181 tys. ton (w tym 128 tys. ton mąki), co daje zakładom 27-proc. udział w rynku. Głównymi konkurentami są m.in. PZZ Brzeg, PZZ Lublin i PZZ Kielce.
Branża zbożowa od kilku lat boryka się z problemami. Wynikają one z nadprodukcji mąki, szarej strefy, a przede wszystkim niekorzystnych relacji cenowych między ceną zboża i mąki. Ceny zboża są ponadto kształtowane nie tylko przez rynek — zależą także od decyzji administracyjnych.
— Funkcjonują u nas dwie ceny: interwencyjna (510 zł za tonę) i rynkowa (420 zł). W krajach UE agendy rządowe przystępują do skupu interwencyjnego w listopadzie, a u nas już podczas żniw, czyli w sierpniu. W efekcie w okresie największej podaży nie możemy kupić zboża po cenie rynkowej. Trudno także zaplanować cenę zakupu np. pszenicy w dłuższym horyzoncie czasowym — wyjaśnia Andrzej Hołda, prezes ŚZZM.
Efektem coraz niższych marż oraz obniżania cen mąki jest coraz gorsza kondycja jej producentów. Od 1996 roku także ŚZZM notują straty. W 1997 roku ceny ich wyrobów spadły — w porównaniu z rokiem 1996 — o 5,6 proc. O 10 proc. zmniejszyła się także sprzedaż, a wzrosły koszty stałe, co jeszcze pogłębiło straty. Ubiegły rok spółka zamknie stratą sięgającą ponad 8 mln zł, przy obrotach 69,4 mln zł.
Pora na cięcia
Andrzej Hołda, od 9 grudnia ubiegłego roku pełniący funkcję prezesa, nie zamierza się jednak poddać. Biznesplan zakłada obniżkę kosztów, unowocześnienie produkcji oraz redukcję zatrudnienia. Spółka zwolni w ciągu roku około 60 osób — pozostanie 360. Nastąpi koncentracja produkcji. Zarząd zapowiada likwidację swoich placówek w Wałbrzyskiem.
Prognozy finansowe na 1999 rok zakładają wypracowanie niewielkiego zysku, ale ich realizacja będzie zależała od tego, czy spółka skusi inwestora strategicznego. Według prezesa Hołdy, najważniejszą sprawą jest budowa dużego nowoczesnego młyna, który w ciągu doby może zemleć 500 ton zboża. Spółka chce, by potencjalny partner zainwestował 20 mln USD.
ŚZZM czyni starania o włączenie należących do niej działek (1,6 ha) przy elewatorze w Tychach do Katowickiej SSE. Urząd Miejski w Tychach zgodził się na zamianę działek w podstrefie tyskiej. Wstępną akceptację dla całego przedsięwzięcia wyraził resort gospodarki. Ostateczna decyzja należy jednak do Rady Ministrów.
ŚLĄSK PONAD WSZYSTKO: Chcemy skoncentrować się na chłonnym rynku śląskim. Już w ubiegłym roku zwiększyliśmy sprzedaż na tym rynku o blisko 40 proc. — mówi Andrzej Hołda, prezes ŚZZM. fot. S. Jakubowski