Wtorek na światowych giełdach przyniósł lekką poprawę nastrojów. Z rynków powoli znika „cień wąglika”, a gracze koncentrują się na informacjach ze spółek. W efekcie zwyżkowały wszystkie główne indeksy światowe, chociaż początek sesji w USA zapowiadał lekkie spadki. Przez większą część sesji inwestorzy wstrzymywali się ze zleceniami, czekając na publikacje wyników IBM i Intela. Wzrosty indeksów uniemożliwiały również wyniki wrześniowej produkcji przemysłowej, która spadła o 1 proc. To dwunasty spadek z rzędu miesięcznej produkcji, co jest najdłuższą serią od II Wojny Światowej. Taka wiadomość, choć oczekiwana, raczej nie skłaniała do inwestycji.
W końcu jednak optymiści zwyciężyli i ostatnią godzinę gracze spędzili na zakupach. Zwyżce przewodziły papiery Cisco, lidera pod względem wartości obrotów. Drugie w tej klasyfikacji były papiery JDS Uniphase, które zdołały wyjść nad kreskę, mimo że CS First Boston zapowiedział spadek sprzedaży światłowodów przez następne 1-2 kwartały.
Wśród spółek wchodzących w skład Dow Jones Industrial dobrze spisywały się papiery United Technologies, którego zyski w III kwartale wzrosły zgodnie z oczekiwaniami. W górę szły także papiery Johnson&Johnson, którego rezultaty pozytywnie zaskoczyły analityków. Rynek oczekiwał, że podobnie może być w przypadku Intela, którego cena też rosła.
Bardzo mocny na całym świecie był we wtorek sektor bankowy. W USA spółkom finansowym przewodził Citigroup, którego władze zaaprobowały dodatkowy buyback o wartości 5 mld USD. W Londynie akcjonariuszy banków ucieszył spadek wrześniowej inflacji na Wyspach. Może to oznaczać dalszą redukcję stóp przez Bank Anglii, co doprowadziło do zwyżki notowań m.in. Barcleys i Lloyds TSB. We Frankfurcie gracze z uznaniem przyjęli plan restrukturyzacji Commerzbanku, który zakłada zamknięcie do końca roku 54 oddziałów detalicznych i sprzedanie niedochodowych działów.
Europejskie nastroje w sektorze hi-tech zdecydowanie poprawił holenderski Philips Electronics. Akcje spółki zyskały około 5 proc., pomimo słabych wyników III kwartału i jeszcze gorszych prognoz na następne 3 miesiące. Graczy ucieszyła jednak zapowiedź wzrostu sprzedaży chipów i ambitny plan ograniczenia kosztów ogólnych o 25 proc.
Na Starym Kontynencie mocne były także telekomy. Liderem sektora był British Telecommunications, który w IV kwartale odejmie od wyniku aż 1,2 mld GBP związane z rezygnacją z joint venture Concert. Ucieszyło to jednak inwestorów, gdyż wspólne z AT&T przedsięwzięcie drenowało kasę BT już od wielu miesięcy.
Z kolei spółki farmaceutyczne doprowadziły tokijski indeks Nikkei to 5-tygodniowego szczytu. Popyt na papier m.in. Takeda Chemical Industries wywołał apel rządu o zwiększenie podaży antybiotyków przydatnych podczas terrorystycznych ataków biologicznych.
Przemek Barankiewicz, [email protected]