Wiara, że program naprawczy Baracka Obamy i nowej administracji USA pomoże amerykańskiej i globalnej gospodarce, utrzymała się krótko. Zwłaszcza że szczegóły wciąż są nieznane. Akcje taniały w czwartek w Azji i Europie. W USA sesje rozpoczęły się wyraźną przeceną.
Gdy startował handel na Wall Street, w Europie spadała wartość 16 z 18 indeksów branżowych. Najmocniej, o ponad 5 proc., tracił wskaźnik spółek surowcowych. To oznacza, że na rychłą poprawę koniunktury gospodarczej rynek nie liczy. Wyraźnie taniały także akcje spółek motoryzacyjnych i budowlanych. Drożeli producenci leków i dostawcy usług medycznych. W USA o kiepskim początku sesji przesądziła wiadomość o rekordowej liczbie Amerykanów pobierających zasiłek dla bezrobotnych. Rynek zignorował jednocześnie wiadomość o niespodziewanym wzroście sprzedaży detalicznej w styczniu. Akcje Wal-Mart taniały krótko po otwarciu. Spadały notowania koncernu medialnego Viacom, którego wyniki kwartalne rozczarowały.