Publikacja w środę danych o inflacji cen detalicznych w lipcu nie wywołała tak jednoznacznie pozytywnej reakcji na amerykańskich rynkach akcji jak dane o inflacji cen hurtowych dzień wcześniej. W pierwszej godzinie handlu inicjatywę miała podaż. Dopiero potem indeksy ruszyły w górę. Wskazywano, że choć raport był zgodny z oczekiwaniami, to niektóre jego części, m.in. dotyczące kosztów zakwaterowania i cen żywności nie budziły optymizmu. W ocenie analityków niepewność dotyczy teraz tylko skali obniżki we wrześniu. Widać było to po pierwszej reakcji rynku obligacji na dane. Rentowność obligacji 2-letnich USA mocno poszła w górę i na chwilę przekroczyła 4 proc. Tłumaczono to malejącą nadzieją na cięcie o 50 pkt bazowych, którą obudziły słabe dane makro z początku sierpnia. CME FedWatch Tool pokazał w środę, że rynek widzi obecnie tylko 35 proc. prawdopodobieństwo obniżki stóp we wrześniu o pół punktu procentowego. We wtorek było to 53 proc., a tydzień temu prawie 70 proc. Niektórzy analitycy wskazują, że szef Fed, Jerome Powell wykorzysta w przyszłym tygodniu konferencję w Jackson Hole do potwierdzenia rozpoczęcia luzowania polityki pieniężnej we wrześniu, a o skali cięcia stóp przesądzą dane dotyczące rynku pracy publikowane przed wrześniowym posiedzeniem w sprawie stóp.
Na zamknięciu rosły kursy 60 proc. spółek z S&P500. Popyt przeważał w 8 z 11 głównych segmentach rynku. Najmocniej drożały spółki finansowe (1,3 proc.), energii (0,7 proc.) i IT (0,6 proc.). Przewaga podaży była w segmentach spółek użyteczności publicznej (-0,1 proc.), dóbr konsumpcyjnych (-0,4 proc.) i usług telekomunikacyjnych (-0,9 proc.). W tym ostatnim najmocniej taniał Alphabet (-2,3 proc.) w reakcji na doniesienia Bloomberga o rozważaniu przez Departament Sprawiedliwości opcji podziału Google po niedawnym wyroku, uznającym spółkę za winną łamania prawa antymonopolowego. Alphabet jest właścicielem Google.
W Średniej Przemysłowej Dow Jones rosły kursy 22 z 30 blue chipów. Najmocniej drożały operator płatności American Express (2, proc.), detalista Home Depot (1,6 proc.) i ubezpieczeniowy Travelers Cos. (1,5 proc.). Na dole tabeli znalazły się producent ciężkiego sprzętu budowlanego Caterpillar (-0,4 proc.), farmaceutyczny Merck & Co. (-0,75 proc.) i producent chipów Intel (-2,7 proc.), który ujawnił przed sesją sprzedaż prawie 1,2 mln akcji brytyjskiego Arm Holdings.
Choć Nasdaq Composite minimalnie rósł na zamknięciu, to 60 proc. z 3,3 tys. spółek z indeksu notowało spadek kursu. Zmniejszyła się wartość większości technologicznych blue chipów z tzw. wspaniałej siódemki, której indeks spadł o 0,5 proc. Najmocniej taniały akcje Tesli (-3,1 proc.). Dzięki pojawieniu się większego popytu w ostatnich minutach sesji największy wzrost kursu notowała natomiast Nvidia (1,7 proc.).
