Na Wall Street dobre nastroje

MD
opublikowano: 2010-09-08 22:41

Na zamknięciu Dow Jones rósł o 0,45 proc. S&P500 kończył sesję 0,6 proc. zwyżką, a Nasdaq zyskał 0,9 proc.

Na Wall Street przewagę mieli w środę kupujący. Ich optymizm osłabł jedynie na krótko po publikacji „beżowej księgi” Fed, która potwierdziła jedynie to, co wszyscy wiedzą. Że gospodarka USA zwolniła tempo wzrostu. Zaakcentował to także w swoim wystąpieniu prezydent Barack Obama, co rozbudziło nadzieje na kolejne zdecydowane działania stymulacyjne.

Z 10 głównych segmentów S&P500 wzrosło 9. Jako jedyny spadał indeks spółek użyteczności publicznej (-0,45 proc.). Taniało aż 27 z 35 tworzących go spółek. Mocniej niż rynek drożały akcje spółek z segmentów energii (0,85 proc.), przemysłowych (1,0 proc.) i finansowych (1,1 proc.). Wśród tych ostatnich wyraźnie rósł kurs m.in. JP Morgan Chase (2,2 proc.), który był także najmocniej drożejącym blue chipem wchodzącym w skład średniej Dow Jones. Analitycy tłumaczyli duży popyt na akcje spółek finansowych dobrymi wiadomościami z Europy, m.in. udaną aukcją obligacji Portugalii, czy informacją o podziale irlandzkiego banku AIB, co według rządu pozwoli uzdrowić sytuację. Z 30 spółek wchodzących w skład indeksu Dow Jones drożały 23, a 6 taniało. Najmocniej spadał kurs Hewlett-Packarda (-2,8 proc.). Jego rekomendację obniżyli analitycy UBS. Najmocniej taniejącą spółką wchodzącą w skład S&P500 była Visa (-4 proc.), której rekomendację obniżyli analitycy Bank of America. Najmocniej drożejącym komponentem indeksu był The New York Times (8 proc.). To skutek pogłosek o możliwości pojawienia się oferty przejęcia właściciela jednej z największych amerykańskich gazet.