Na Wall Street dominują spadki kursów

MD
opublikowano: 2009-03-27 15:31

Amerykańscy inwestorzy postanowili znów zrealizować zyski z ostatnich sesji. Nic dziwnego. Dow Jones wzrósł o 21 proc. przez ostatnie 13 sesji.

S&P500 może w piątek ograniczyć zysk w tym miesiącu, który jak dotąd był największy od 1974 roku. Od 9 marca jego wartość wzrosła o 23 proc. Inwestorzy nie otrzymali w piątek dostatecznie silnego sygnału, który zapowiadałby utrzymanie się dobrych nastrojów i  kontynuację czwartkowych wzrostów. Dane o dochodach i wydatkach Amerykanów w lutym nie odbiegały istotnie od oczekiwań. Rynek zignorował wiadomość z Uniwersytetu Michigan o trochę większym niż oczekiwano wzroście wskaźnika zaufania konsumentów w marcu (z 56,3 do 57,3).

W pierwszej części sesji tanieją akcje spółek naftowych, m.in. lidera – Exxon Mobil. Indeks branży traci prawie 3 proc. po tym, jak Goldman Sachs ostrzegł, że spadający popyt może zahamować wzrost notowań ropy. Kurs baryłki spada już w piątek. Podobnie jak ceny metali, co przekłada się na zniżkę kursów koncernu aluminiowego Alcoa i producenta miedzi i złota Freeport-McMoRan Copper & Gold. Najmocniej taniejącym komponentem średniej Dow Jones jest Citigroup, którego kurs wzrósł od 5 marca o 290 proc. Najmocniej drożejącym jest General Motors. Jego kurs rósł nawet o 14 proc. po nieoficjalnej informacji, według której spółka wynajęła Commerzbank do znalezienia kupca Opla. Na rynku technologicznym tanieją akcje Intela. Producent mikroprocesorów dał do zrozumienia, że może wykorzystywać własne akcje do finansowania transakcji przejęć. Tanieje także Google, które zapowiedziało zwolnienie 200 pracowników, głównie marketingu. Odebrano to jako potwierdzenie obaw, iż spółka także odczuje skutki recesji.

MD