Pesymizm na amerykańskich rynkach akcji utrzymuje się. Przed rozpoczęciem handlu pojawiła się wiadomość o wykryciu przypadku „świńskiej” grypy u jednej z pracownic nowojorskiej siedziby Ernst & Young. To niestety nie jedyne złe doniesienia dotyczące branży finansowej. Podana przez The Wall Street Journal informacja, że po przeprowadzeniu „testu wytrzymałości” Bank of America i Citigroup będą musiały podwyższyć kapitał wyraźnie popsuła i tak kiepskie nastroje inwestorów. Akcje banków znów wyraźnie taniały w pierwszych minutach wtorkowych notowań, z czego pierwszego z wymienionych o ok. 8 proc., a drugiego o 6 proc. Wbrew oczekiwaniom, nie utrzymała się dobra atmosfera wokół spółek farmaceutycznych. Nie pomogło to, że przed sesją wyższym niż oczekiwano kwartalnym zyskiem pochwalił się globalny lider branży, Pfizer. Akcje spółki lekko taniały na początku sesji. Podobnie zachowywały się kursy Mercka, Schering-Plough i Abbott Laboratories. Wyraźnie tanieje U.S Steel. Największy w USA producent stali nie dość, że poinformował o stracie kwartalnej ponad dwukrotnie przekraczającej oczekiwania rynku, to także obniżył dywidendę z 30 centów na akcję do zaledwie 5 centów. Moody’s obniżył rating długu spółki od razu trzy stopnie poniżej granicy dzielącej poziom inwestycyjny od „śmieciowego”.
Dopiero publikacja danych o wartosci indeksu zaufania amerykańskich konsumentów pozwoliła zmienić tendencję. W kwietniu indeks wzrósł aż do 39,2 pkt z 26 pkt miesiąc wcześniej. Analitycy oczekiwali 28,8 pkt.