„Minutes” po wrześniowym posiedzeniu FOMC wywołały euforię na amerykańskich rynkach akcji. Dostrzeżenie przez włodarzy polityki pieniężnej globalnego spowolnienia gospodarczego i umocnienia dolara jako czynników ryzyka uznano za „gołębi sygnał” i szansę na opóźnienie podwyżki stóp procentowych w USA. Osłabł dolar, zdrożały obligacje skarbowe USA. Rentowność 2-latek spadła najmocniej od roku. Po zaskoczeniu znacznie większym niż oczekiwano wzrostem zapasów ropy w USA jej kurs spadł do 17-miesięcznego minimum. Staniało drożejące w ostatnich dniach złoto.

Na zamknięciu sesji rosła wartośćwszystkich 10 indeksów głównych segmentów S&P500. Najmocniej drożały akcje spółek ochrony zdrowia (2,5 proc.), użyteczności publicznej (2,2 proc.) i IT (2,0 proc.). Najsłabsze były segmenty materiałowy (1,3 proc.), energii (1,0 proc.) i usług telekomunikacyjnych (0,1 proc.). Zdrożało 96 proc. spółek z S&P500 i 97 proc. z Nasdaq 100.
Spośród 30 blue chipów ze średniej Dow Jones 28 kończyło sesję wzrostem kursu. Najmocniej drożały akcje firmy farmaceutycznej Merck i ubezpieczyciela zdrowia UnitedHealth Group (po 2,9 proc.) oraz Microsoftu (2,8 proc.). Najsłabiej na tle pozostałych blue chipów wyglądały notowania giganta IT Cisco Systems (0,1 proc.), telekomu AT&T (-0,5 proc.) i koncernu chemicznego Dupont (-0,8 proc.).