Na amerykańskich rynkach akcji przeważała w poniedziałek podaż. Inwestorów zniechęcał do zakupów ponowny wzrost rentowności obligacji USA do wieloletnich maksimów po tym jak podczas weekendu udało się uniknąć „zamknięcia rządu”, co zmniejszyło zainteresowanie „bezpiecznymi przystaniami”. Nastrojów nie poprawiła Michelle Bowman z zarządu Fed, która mówiła w poniedziałek o potrzebie dalszych podwyżek stóp procentowych. Wiceszef Fed Michael Barr równoważył to sugestią, że stopy procentowe są już na docelowym poziomie lub blisko niego. Poniedziałkowe wystąpienie szef Fed, Jerome’a Powella, podczas debaty w stanie Pensylwania nie zawierało żadnych wskazówek dotyczących polityki pieniężnej i nie wywołało reakcji rynków.
Poniedziałkowy wzrost Nasdaq i symboliczna zwyżka S&P500 wynikały wyłącznie z popytu na akcje technologicznych blue chipów. Goldman Sachs w opublikowanym w weekend raporcie prognozował wzrost ich wartości rynkowej kiedy tylko zaczną publikować dobre wyniki. Przewiduje, że spółki z tzw. wspaniałej siódemki osiągną 11 proc. wzrost sprzedaży w trzecim kwartale wobec tylko 1 proc. wzrostu spółek z S&P500. Stratedzy banku zwrócili jednocześnie uwagę, że po ostatniej przecenie spowodowanej przez wzrost rentowności obligacji USA spółki technologiczne o największej wartości rynkowej są najtańsze od sześciu lat. Inwestorzy kupowali w związku z tym akcje technologicznych blue chipów, a Nasdaq i S&P500 wzrosły choć zdecydowana większość wchodzących w ich skład spółek taniała. Indeks S&P 500 Equal Weight, który daje równą „wagę” wszystkim spółkom, spadał na zamknięciu 1,1 proc.
Podaż przeważała w 8 z 11 głównych segmentach indeksu. Wzrost rentowności obligacji USA spowodował, że najmocniej taniały spółki użyteczności publicznej (-4,7 proc.). Taka sama była przyczyna wyprzedaży akcji spółek nieruchomości (-1,75 proc.). Spadek ceny ropy doprowadził natomiast do przeceny spółek energii (-1,9 proc.). Trzy rosnące w poniedziałek segmenty, to usługi telekomunikacyjne (1,5 proc.), IT (1,3 proc.) i dyskrecjonalne dobra konsumpcyjne (0,3 proc).
Spadły kursy 19 z 30 spółek ze Średniej Przemysłowej Dow Jones. Najmocniej taniały akcje 3M Co. (-3,6 proc.), McDonald's (-2,2 proc.) i Boeinga (-2,0 proc.). Najmocniej drożały akcje Walgreens Boots Alliance (0,8 proc.), Walt Disney Co. (0,75 proc.) i Visa Inc. (0,55 proc.).
Prawie 66 proc. z niemal 3,5 tys. spółek z Nasdaq Composite kończyło sesję spadkiem kursu. Nasdaq 100 poszedł jednak w górę o 0,8 proc. To zasługa drożejących technologicznych blue chipów. Zdrożały akcje wszystkich spółek z tzw. wspaniałej siódemki. Najmocniej rosły kursy Nvidii (2,95 proc.) i Alphabet (2,5 proc.), właściciela Google. Najmniej zdrożały akcje Tesli (0,55 proc.). To jednak dobra wiadomość dla akcjonariuszy spółki Elona Muska, bo w pierwszej części sesji jej papiery taniały nawet o 2,5 proc. po wiadomości, że Tesla nie dostarczyła w minionym kwartale tylu elektrycznych aut ilu oczekiwali analitycy.

