Przyczyniły się do tego między innymi gorsze od oczekiwań dane o nastrojach konsumenckich, które przeważyły nad dobrymi informacjami o wzroście gospodarczym.
Do podtrzymania entuzjazmu inwestorów nie wystarczyła rewizja w górę danych o amerykańskim PKB za trzeci kwartał. Jego dynamika sięgnęła 3,9 proc., w porównaniu z wcześniejszymi szacunkami, mówiącymi o 3,5 – procentowym wzroście. Opublikowane później dane o nastrojach konsumenckich zepsuły nieco humory inwestorów. Wskaźnik zaufania konsumentów Conference Board spadł do 88,7 pkt w listopadzie z 94,1 pkt miesiąc wcześniej. Analitycy tymczasem spodziewali się wyniku na poziomie 96 pkt.
- Nastroje są raczej optymistyczne, ale ostrożne. Częściowym powodem jest dotychczasowy silny run na akcje. Zawsze w przypadku tak silnego rynku byka ludzie są bardziej wybiórczy – powiedział Bloombergowi Erik Wytenus, specjalista ds. inwestycji globalnych w JPMorgan Private Bank.
Wskaźnik DJ IA stracił na finiszu 0,02 proc., S&P500 spadał o 0,12 proc., zaś Nasdaq zwyżkował o 0,7 proc.
