Amerykańskie rynki akcji spadły już czwarty raz w ciągu ostatnich sześciu sesji. Inwestorzy nie mieli argumentów do atakowania tegorocznego maksimum, do którego w przypadku S&P500 było przed sesją oddalone tylko o 0,7 proc. Z drugiej strony widać było duży popyt na obligacje skarbowe USA. Aukcja 5-latek zakończyła się najniższą rentownością od blisko trzech lat. Popyt na bezpieczniejsze aktywa wywołali politycy, przede wszystkim prezydent Barack Obama, sygnalizując dalszy ciąg sporu z Rosją w sprawie aneksji Krymu. Złoto jednak oddało w środę zysk z niemal sześciu ostatnich tygodni, ropa poszybowała po raz pierwszy od dwóch tygodni powyżej 100 USD.

Na zamknięciu spadały indeksy 9 z 10 głównych segmentów S&P500. Jako jedyny rósł indeks spółek ochrony zdrowia (0,05 proc.). Niewielką stratę zanotował także wskaźnik spółek dostarczających dobra codziennego użytku (-0,1 proc.). Najsłabsze były w środę segmenty przemysłowy i finansowy (po -0,9 proc.), IT (-1,3 proc.) oraz materiałowy (-1,4 proc.). W trójce najmocniej przecenionych spółek z S&P500 znalazł się Facebook (-7 proc.), który ogłosił przejęcie za 2 mld USD działającej od dwóch lat spółki Oculus VR Inc., produkującej okulary pozwalające korzystać z wirtualnej rzeczywistości. Ostatecznie na zamknięciu taniało blisko 400 spółek z S&P500. Spośród 30 blue chipów ze średniej Dow Jones staniało 26. Najmocniej spadły kursy banku JP Morgan (-1,7 proc.), Microsoftu (-1,4 proc.) i American Express (-1,3 proc.). Trzy najmocniej drożejące blue chipy, to działające w ochronie zdrowia Unitedhealth Group (0,5 proc.), Pfizer (1,1 proc.) i Merck (1,5 proc.).