Na Wall Street znów rządziła podaż

WST
opublikowano: 2008-05-23 22:10

Zamknięcie tygodnia na amerykańskich giełdach wypadło mało okazale. Po czwartkowej poprawie nastrojów nie pozostał nawet ślad, a trendy na rynku kształtowały ponownie rosnące ceny ropy i dane z rynku nieruchomości.

Sesja zakończona została spadkiem wskaźnika Dow Jones o 1,15 proc. Nasdaq Composite stracił 0,81 proc.

Inwestorzy wykazywali też obawy o przyszłe wyniki spółek. Po publikacji raportów kwartalnych przez 461 spółek z grona 500 jakie wchodzą w skład indeksu Standard&Poor’s, średni zysk spadł o 18 proc.
Kolejne złe wieści nadeszły z sektora nieruchomości. W kwietniu odnotowano bowiem kolejny spadek sprzedaży domów na rynku wtórnym. Zmniejszyła się ona o 1 proc. do 4,89 mln w ujęciu rocznym. To co prawda nieco lepszy rezultat niż zakładały prognozy (4,85 mln), jednak wbrew zapowiedziom części ekspertów i guru rynkowych, spadkowy trend został utrzymany. I dna ciągle nie widać.

Wśród najmocniej poszkodowanych w trakcie ostatnich dni byli akcjonariusze Ford Motor. Walory wicelidera amerykańskiego rynku motoryzacyjnego taniały szóstą sesję z rzędu. Spółka obawia się, że rekordowe – jak na tę chwilę – ceny paliw obniżą popyt na pickupy, które stanowią znaczący element w strukturze sprzedaży.  W pierwszych trzech miesiącach tego roku sprzedaż flagowego modelu F (cieszącego się największą popularnością w USA) spadła aż o 16 proc. wobec 14 proc. spadku dla całego segmentu.

Koszty związane z strajkiem, przewyższające szacunki analityków, w efekcie którego o 230 tys. pojazdów ograniczono produkcję w pierwszym kwartale wymusiły silną przecenę papierów General Motors.

Nieudany dzień mieli także posiadacze udziałów w spółkach specjalizujących się w handlu detalicznym. Pod kreską toczyła się wymiana papierów Nordstrom, operatora ponad 100 domów handlowych. Dostało się także liderowi branżowemu Wal-Mart Stores. Ze stratami musieli się też pogodzić akcjonariusze Darden, właściciela sieci restauracyjnych Olive Garden i Red Lobster.

Na rynku technologicznym na plus wybiły się walory Apple. Producent kultowych odtwarzaczy muzycznych iPod i telefonu komórkowego iPhone otrzymał lepszą ocenę od analityków Merrill Lynch. Podnieśli oni cenę docelową akcji o 16 proc. do 215 USD.