Na warszawską giełdę wracają gracze

Tomasz Furman
opublikowano: 2001-09-10 00:00

Na warszawską giełdę wracają gracze

Trwające już trzeci tydzień wzrosty są głównie efektem czynników o charakterze wewnętrznym. Informacje na temat przejęć, fuzji, zmian w akcjonariacie czy zarządach spółek decydowały o zmianach kursów.

W ubiegłym tygodniu w dalszym ciągu wzrosty towarzyszyły akcjom Softbanku. W stosunku do zanotowanego pod koniec lipca rocznego minimum, kurs wzrósł już o kilkadziesiąt procent.

— Akcje Softbanku były mocno skupowane na fali plotek o możliwym przejęciu spółki przez Prokom. Atmosferę dodatkowo podgrzały informacje o zakupach czynionych przez Aleksandra Lesza — uważa Rafał Grzybowski, makler BDM PKO BP.

W jego ocenie, popyt nieco osłabł dopiero po ujawnieniu stron ostatnich transakcji pakietowych zawieranych na akcjach przedsiębiorstwa.

Inwestor strategiczny

Powody do zadowolenia mogą mieć również akcjonariusze spó- łek publicznych, w których Skarb Państwa chciał lub nadal przymierza się do sprzedaży znaczących pakietów akcji. W ubiegłym tygodniu doszło do realizacji długo oczekiwanej transakcji sprzedaży akcji TP SA konsorcjum France Telecom po 20 zł za walor. Mimo wcześniejszych oczekiwań i finalizacji rozmów z MSP oraz dużej wartości zrealizowanych obrotów, kurs narodowego operatora wzrósł zaledwie o kilka procent. W zdecydowanie lepszych nastrojach powinni być posiadacze akcji giełdowego koncernu naftowego.

— Plotki o podwyższeniu ceny oferowanej przez węgierski MOL za walory PKN Orlen przyczyniły się zarówno do wzrostu kursu, jak i płynności akcji. Na ostatnich sesjach wśród kupujących byli zarówno inwestorzy krajowi, jak i zagraniczni — twierdzi Rafał Grzybowski.

Nieliczne spadki

Dobre nastroje panujące na GPW nie przełożyły się jednak na wzrosty kursu akcji BZ WBK. Akcjonariusze banku najwyraźniej przypomnieli sobie, że już niedługo w wolnym obrocie znajdą się papiery pracownicze.

— 19 września do obrotu ma zostać wprowadzonych ponad 4 mln akcji pracowniczych BZ WBK. Zbliżający się termin prawdopodobnie zachęcił wielu inwestorów do dokonania sprzedaży posiadanych pakietów. Podjęcie takiej decyzji ułatwiły zapewne sierpniowe wzrosty kursu akcji — mówi Rafał Grzybowski.

Powody do zmartwień mogą mieć również posiadacze akcji Netii. Po podaniu informacji o rezygnacji prezesa zarządu z pełnienia dotychczasowych funkcji w spółce, dość stabilny w ostatnich tygodniach kurs uległ spadkowi. Inwestorzy prawdopodobnie uznali to za sygnał świadczący o dużych problemach finansowych spółki. Decyzja o odejściu może również zapowiadać przyszłe zmiany, które będzie musiał dokonać inwestor strategiczny, czyli Telia.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface