Choroba, zdarzenie losowe czy nagła śmierć nie omijają także przedsiębiorców. Kiedy i komu przekazać pałeczkę w firmie? Jak to zrobić zgodnie z prawem?
W Centrum Medycznym Enel-Med pracuje ponad 500 osób. To jedno z największych w Polsce przedsiębiorstw prowadzonych w formie jednoosobowej działalności gospodarczej. Adam Rozwadowski, twórca i właściciel firmy, niedługo przekształci ją w spółkę z o.o.
— Zdaję sobie sprawę z tego, że obecna forma prawna może przysporzyć problemów, choćby w momencie mojego wypadku. Na szczęście nie muszę pracować sam — moim zastępcą jest żona Anna. Ponadto w Enel-Medzie pracują obaj nasi synowie. Przy takim systemie zawsze jest ktoś z rodziny, kto może kierować firmą — mówi Adam Rozwadowski.
Jednak nie wszyscy przedsiębiorcy myślą o tym, że gdy ich niespodziewanie zabraknie, istnienie firmy stanie pod znakiem zapytania. A jest z takiej sytuacji wyjście i warto się nad nim zawczasu zastanowić.
Zmiana pracodawcy
W razie śmierci osoby prowadzącej indywidualną działalność gospodarczą pojawia się pytanie, kto będzie kontynuował stosunki pracownicze, których stroną był zmarły przedsiębiorca. Odpowiedź ma znaczenie zwłaszcza wtedy, gdy taka osoba kierowała zakładem produkcyjnym i zatrudniała 100 lub 200 osób.
— Zgodnie z art. 632 § 1 kodeksu pracy, z dniem śmierci pracodawcy umowy o pracę z pracownikami wygasają, oprócz sytuacji, kiedy przejmuje ich nowy pracodawca na zasadach określonych w art. 231 kodeksu pracy, czyli gdy przejmuje on cały zakład lub jego część. W razie śmierci przedsiębiorcy, spadkobiercy nabędą jego prawa i obowiązki w ramach stosunków pracy z pracownikami zatrudnionymi przez zmarłego. Nie dotyczy to jednak sytuacji, gdy w skład spadku nie wchodzi —w całości lub w części — zakład pracy — zaznacza Alina Knaflewska, prawnik z kancelarii Tomczak i Partnerzy.
Jeśli nie ma spadkobierców albo żaden nie przyjął spadku, to wówczas nie ma podmiotu przejmującego zakład pracy, a zatem stosunki pracy wygasną. Zgodnie z kodeksem pracy, pracownikom należy się odszkodowanie.
Ważny testament
Istotne jest również to, czy firma nadal realizuje zawarte wcześniej umowy oraz czy trwa produkcja. A jeśli tak, to na jakich zasadach i kto za to odpowiada.
— Na spadkobierców przechodzą prawa i obowiązki wynikające między innymi z zawartych umów, na przykład: dostawy, dzieła, zlecenia, przedwstępnej, które powinny być wykonywane i egzekwowane. Wyjątki dotyczą między innymi umów o charakterze osobistym — dodaje Alina Knaflewska.
W razie odrzucenia spadku przez spadkobierców lub ich braku, spadek — zgodnie z prawem cywilnym — dziedziczy gmina ostatniego miejsca zamieszkania spadkodawcy, a gdy tego miejsca nie da się ustalić lub znajdowało się ono za granicą, to dziedziczy skarb państwa. Przejmują one jednak spadek z dobrodziejstwem inwentarza — za długi spadkowe odpowiadają tylko do wartości ustalonego w inwentarzu stanu czynnego spadku, czyli wartości aktywów.
Jeśli spadkodawca powoła w testamencie jego wykonawcę, to na niego spada obowiązek zarządzania majątkiem spadkodawcy, spłacenie długów spadkowych oraz wydanie spadkobiercom majątku zgodnie z wolą zmarłego.
— Sporządzanie testamentu i funkcja jego wykonawcy może — przynajmniej w pierwszej fazie po śmierci osoby prowadzącej działalność gospodarczą — umożliwić uporządkowanie spraw formalnych przy zachowaniu ciągłości działalności, szczególnie gdy wykonawca testamentu jest osobą zaufaną zmarłego — uważa Alina Knaflewska.
Powołanie pełnomocnika
Zgodnie z prawem cywilnym, wszelkie czynności prawne mogą być dokonywane osobiście lub przez pełnomocnika. Można wcześniej ustalić, kto powinien nim zostać. Pełnomocnictwa udziela właściciel firmy.
— Powinno ono uwzględniać wszystkie aktywności związane z prowadzeniem przedsiębiorstwa. Najlepiej, żeby pełnomocnictwo miało formę aktu notarialnego. Wtedy pełnomocnik może także sprzedać nieruchomość należącą do zmarłego przedsiębiorcy. Notariusze jeżdżą też do szpitali i akt notarialny można sporządzić w miejscu, gdzie przebywa chory przedsiębiorca — podkreśla Wojciech Macutkiewicz, prawnik z warszawskiej kancelarii TBT US.
Należy pamiętać, że zgodnie z ogólną zasadą, z chwilą śmierci mocodawcy dochodzi do wygaśnięcia pełnomocnictwa, chyba że zastrzeżono w nim inaczej.
— Przykładem może być zawarcie umowy-zlecenia między osobą prowadzącą działalność gospodarczą a pełnomocnikiem w zakresie prowadzenia przedsiębiorstwa. Wtedy, jeśli umowa nie przewiduje inaczej, upoważnienie do działania trwa mimo śmierci osoby prowadzącej działalność. Pełnomocnik może podejmować czynności w imieniu zmarłego mocodawcy do momentu, gdy spadkobiercy postanowią co innego — zauważa Alina Knaflewska z kancelarii Tomczak i Partnerzy.
Sprzedaż? Zmiana formy?
Kolejną możliwością, w sytuacji gdy właściciel firmy ciężko choruje, jest jej sprzedaż. Umowa sprzedaży wymaga tylko poświadczonych notarialnie podpisów, a jeśli w skład przedsiębiorstwa wchodzi nieruchomość, to musi mieć formę aktu notarialnego.
— Jeśli kupujący zarejestrował działalność gospodarczą, ma NIP, REGON i rachunek bankowy, to praktycznie z marszu może przejąć przedsiębiorstwo. Konieczne są oczywiście remanent i inwentaryzacja na dzień sprzedaży firmy — wyjaśnia Wojciech Macutkiewicz.
Można również — jak w przypadku wspomnianego wcześniej Enel-Medu — przekształcić jednoosobową działalność gospodarczą w spółkę z o.o.
Jeśli przedsiębiorstwo wchodzi do masy spadkowej, spadkobiercy mogą wystąpić do sądu z wnioskiem o ustanowienie zarządcy tymczasowego. Pozytywna decyzja sądu pozwala na niemal nieprzerwaną działalność jednoosobowego biznesu.