Spółka z Dąbrowy Górniczej zamierza kupić dwie firmy, lecz nie kryje, że sama może być przedmiotem akwizycji.
Na rynku tworzyw sztucznych trwa konsolidacja. W procesie tym chcą też uczestniczyć Ząbkowice-ERG, notowane na GPW zakłady specjalizujące się w produkcji folii, wyrobów wtryskowych oraz taśm samoprzylepnych.
— Przyglądamy się dwóm firmom do przejęcia — mówi Jarosław Lenartowski, prezes spółki.
Bez emisji
Chodzi o podmioty z branży tworzyw sztucznych, które produkują wyroby mogące uzupełnić ofertę Ząbkowic. Prezes zapowiada, że przejęcia zostałyby sfinansowane ze środków własnych.
— Nie planujemy nowej emisji akcji — twierdzi Jarosław Lenartowski.
Z drugiej strony, prezes przyznaje, że także same Ząbkowice mogą być przedmiotem akwizycji.
— To, że nasza firma zostanie przejęta przez większy podmiot, jest realną perspektywą. Na tym rynku potrzebny jest silny partner — wyjaśnia prezes.
Na razie nie chce jednak rozwijać tego wątku. Zarząd skupia się na zapowiadanych już in- westycjach, na które zebrał pieniądze w niedawnej ofercie publicznej.
Maszyny już jadą
Jeszcze w tym tygodniu do firmy dotrze maszyna do recyklingu, co pozwoli lepiej wykorzystać odpady. Pozytywne efekty tej inwestycji mają być widoczne niemal od razu.
Niedługo potem pracę rozpoczną nowe linie do produkcji folii i ruszy budowa hali. Właśnie inwestycje mają być głównym motorem poprawy wyników Ząbkowic.
Jarosław Lenartowski zapewnia, że sprzedaż w drugim kwartale idzie zgodnie z planem, co oznacza, że jej wartość powinna wynieść 12-13 mln zł, podczas gdy w pierwszych trzech miesiącach roku było to niespełna 10 mln zł. Spółce nie sprzyja wprawdzie wzrost cen surowców opartych na ropie naftowej, ale rekompensuje to obniżaniem kosztów.
— Podtrzymujemy nasze prognozy finansowe — mówi prezes Ząbkowic.
Zakładają one wzrost zysku ze 129 tys. zł w 2004 r. do 3,38 mln zł w tym roku oraz 6 mln zł w 2006 r.