Na zyski z akcji trzeba poczekać

opublikowano: 10-07-2013, 00:00

Na koniec roku WIG20 będzie znów blisko poziomu 2500 pkt, ale na razie lepiej trzymać się z daleka od akcji — radzą analitycy DM BZ WBK

To tylko korekta i nie ma powodów do paniki — przekonują od tygodni zarządzający i analitycy. Niektórzy zmieniają jednak front: DM BZ WBK w najnowszej strategii obniżył krótkoterminową rekomendację dla akcji, podwyższając jednocześnie do „przeważaj” tę dla obligacji. „Zmiana nastawienia do akcji na negatywne może się wydawać niezrozumiała, biorąc pod uwagę fakt, że jesteśmy w dołku cyklu koniunkturalnego, polityki pieniężnej i w szczycie sezonu dywidend.

Zobacz więcej

Sala notowań na GPW (FOT. TR)

Niestety, dominuje niepewność co do przyszłości funduszy emerytalnych. Gdyby nie ryzyko znacznej podaży akcji, które naszym zdaniem jest wpisane w dwa z trzech scenariuszy zmian, zaproponowanych przez rząd, polska giełda byłaby prymusem rynków EMEA” — uzasadniają analitycy DM BZ WBK.

Polska zostanie z tyłu

Specjaliści spodziewają się, że przez kilka miesięcy zmienność rynku będzie wyższa niż przeciętnie, spadną obroty, a rynek stanie się wrażliwy na spekulacje o ostatecznym kształcie zmian w systemie emerytalnym. „W rezultacie, inwestorzy zagraniczni mogą trzymać się z daleka od naszego rynku, zarządzający funduszami emerytalnymi również mogą wstrzymywać się z decyzjami, a ci z funduszy inwestycyjnych raczej nie będą wychodzić przed szereg” — przewidują analitycy biura, którzy dodają, że w takim otoczeniu trudno liczyć, by indeksy warszawskiej giełdy mogły zawędrować dużo wyżej, niż są obecnie.

„Jeśli globalne rynki zaczną rosnąć, to Polska giełda zostanie z tyłu” — nie mają wątpliwości eksperci DM BZ WBK. Ich zdaniem, duże spółki nadal będą relatywnie słabsze w porównaniu z małymi i średnimi, ale również ten segment ucierpi, jeśli reforma OFE pójdzie w stronę dobrowolności udziału w nich. Wśród spółek, w których OFE mają największy udział we free-floacie, co czyni akcje najbardziej podatnymi na podaż ze strony funduszy, są m.in. GTC, BRE, Bogdanka, Handlowy, Kęty, InterCars, Echo i AmRest.

Słaba defensywa

Inwestorzy żyją jednak nie tylko zmianami w systemie emerytalnym. Pesymizm analityków DM BZ WBK bierze się też stąd, że zapowiedziany przez Fed koniec luźnej polityki pieniężnej (na razie nie wiadomo, kiedy nastąpi) oznacza umocnienie dolara, co — jak podpowiada historia — bywało zazwyczaj negatywne nie tylko dla Polski, ale dla wszystkich rynków wschodzących.

Wszystko przez odwrotną zależność notowań dolara i surowców — im silniejszy „zielony”, tym niższe ceny miedzi, ropy czy aluminium. „Choć warszawska giełda nie jest typowym rynkiem surowcowym, to historycznie indeksy naśladowały notowania surowców” — podkreślają analitycy DM BZ WBK.

To nie koniec złych wieści, bo choć niektórzy komentatorzy postrzegają polską giełdę jako stosunkowo defensywną (a więc taką, która traci mniej, kiedy inne rynki wschodzące spadają), to liczby temu przeczą: odzwierciedlający defensywność wskaźnik beta dla GPW wynosi 1,43 i jest najwyższy w porównaniu z analogicznymi wskaźnikami dla Czech, Turcji czy Rosji, a także średniej dla emerging markets (1,05). Mało zachęcający jest też wskaźnik cena do zysku — dla MSCI Poland wynosi 12,2, przy średniej dla rynków wschodzących równej 10,2.

„Pieniądze odpływają z emerging markets, co w przeszłości było złym znakiem dla krótkoterminowych perspektyw WIG20. Kiedy w listopadzie 2010 r. kapitał zaczął uciekać z rynków wschodzących, kilka miesięcy później doszło do załamania na GPW” — przypominają analitycy.

Kto błyśnie wynikami

Wśród największych spółek DM BZ WBK poleca akcje Pekao, PKO BP, PGNiG, TP, Asseco Poland, PGE i Tauronu. W rekomendowanym portfelu średniaków są natomiast Stąporków, Projprzem, Paged, Neuca, Gino Rossi, Asbis, ACE, Vantage i Comarch oraz Ciech i Eko Export. Te dwie ostatnie to nowości, którym miejsce zrobiły Cinema City i Kopex.

Ciech zasłużył na wyróżnienie, ponieważ analitycy wierzą w pozytywne efekty restrukturyzacji, co przełożyć się ma na wyraźną poprawę wyników w tym roku (i to już od drugiego kwartału). Ponadto, DM BZ WBK spodziewa się w serii informacji o dezinwestycjach koncernu. Eko Export również ma błysnąć wynikami za miniony kwartał, a w perspektywie roku- -dwóch DM BZ WBK spodziewa się, że firma podwoi zysk netto.

Mało zachęcający jest też wskaźnik cena do zysku — dla MSCI Poland wynosi 12,2, przy średniej dla rynków wschodzących równej 10,2.

DM BPS: akcje dla cierpliwych

Analitycy Domu Maklerskiego BPS uważają, że ceny akcji są atrakcyjne dla inwestorów, którym starczy cierpliwości, by na zyski poczekać kilka miesięcy. Ich zdaniem, giełda powinna skorzystać dzięki niskim stopom procentowym i spodziewanej poprawie sytuacji gospodarczej, czego pierwsze symptomy już widać. Pieniądze powinny też przepłynąć na rynek akcji z tracącego na atrakcyjności rynku obligacji.
DM IDMSA: wahań nie zabraknie

Silnych wahań nie zabraknie, ale dopóki inwestorzy nie uznają, że zmiana polityki monetarnej jest nieuchronna w krótkim terminie, dopóty kierunek rynku akcji będzie jeden: w górę — prognozują analitycy DM IDMSA. Zdaniem specjalistów, rynek akcji wchodzi lub właśnie wszedł w ostatnią fazę cyklicznej hossy.
„Wyceny firm powoli zbliżają się do długoterminowych, historycznych poziomów. Jesteśmy mniej więcej w połowie drogi od niedowartościowania do przewartościowania tej klasy aktywów. Ponadto rośnie zainteresowanie funduszami akcji wśród drobnych inwestorów — to zwykle ostatni spóźnialscy” — zwracają uwagę analitycy DM IDMSA.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Na zyski z akcji trzeba poczekać