Nadciąga druga fala inwestycji

Małgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 2009-02-27 06:45

Polska wraca do łask zachodnich inwestorów. Na naszą korzyść działają: kryzys, tani złoty, koniec wzrostu pensji. I utrata wiarygodności Ukrainy.

Trudno w to uwierzyć, ale kryzys zachęca do przenoszenia produkcji do Polski. Zwłaszcza firmy, które już mają w naszym kraju fabryki i mogą łatwo dodać nowe linie produkcyjne.

— W ostatnich dwóch tygodniach miałem spotkania w czterech firmach z różnych branż: kosmetycznej, plastikowej, komponentów dla AGD i RTV oraz komputerowej. Wszystkie mają już w Polsce fabryki. Ich przedstawiciele powiedzieli mi, że bardzo szybko może pojawić się druga fala tzw. delokalizacji [przenosin — red.] produkcji do Polski — mówi Piotr Wielgomas, prezes firmy doradztwa personalnego Bigram.

— Faktycznie zauważamy taki trend. W ramach konsolidacji produkcji firmy przenoszą ją z Europy Zachodniej do Polski — przyznaje Paweł Stelmaszczyk, wiceprezes Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych (PAIIZ).

Powodów jest kilka.

— W ubiegłym roku różnica w kosztach produkcji w Polsce i Europie Zachodniej wynosiła w zależności od sektora 30-40 proc. Ale trwała hossa i łatwo było tę różnicę zniwelować większym obrotem. Natomiast przenoszenie produkcji wiązało się z potężnymi problemami logistycznymi i trudnymi rozmowami ze związkami zawodowymi. Dziś, gdy popyt spadł, opłaca się przenieść produkcję dla tych 30-40 proc. oszczędności — uważa Piotr Wielgomas.

Poza tym pensje w Polsce przestały rosnąć.

— W ubiegłym roku prognozowano, że za 3-5 lat różnice w wynagrodzeniach między Polską a krajami Europy Zachodniej w pewnych dziedzinach mogą się wyrównać. Dziś wiadomo, że ten proces nie nastąpi tak szybko — twierdzi szef Bigramu.

Ponadto odpadł nam silny konkurent — Ukraina, która nie zapewnia tak ważnej dla inwestorów stabilności politycznej i gospodarczej.

— Polska znów jest atrakcyjną lokalizacją ze względu na osłabienie złotego — dodaje Marcin Kaszuba z Ernst Young.

— Na pewno moment jest dobry, by zachęcać firmy do rozważenia tej opcji. Do gry o inwestorów mogą wrócić miasta i miejscowości, które wypadły z niej ze względu na wysokie pensje lub ceny wynajmu biur — mówi Sebastian Mikosz, dyrektor w Deloitte.

Kto i w jakich branżach dostrzega powrót inwestycji? Jakie plany ma Dell, Indesit, Procter & Gamble? Kto ucieka? Dowiesz się z piątkowego “Pulsu Biznesu”!