Nadgodziny menedżera

opublikowano: 27-05-2015, 00:00

Top menedżerowie pracują często dłużej niż pomiędzy dziewiątą a siedemnastą. Błędem jest przyjęcie, że ich czas pracy jest nienormowany.

KOMENTARZ PRAWNIKA

DR PATRYCJA ZAWIRSKA

radca prawny kierujący Departamentem Prawa Pracy w K&L Gates

Top menedżerowie pracują często dłużej niż pomiędzy dziewiątą a siedemnastą. Błędem jest przyjęcie, że ich czas pracy jest nienormowany. Podobnie nie można założyć, że kadra kierownicza nigdy nie nabywa prawa do dodatkowych świadczeń związanych z nadgodzinami. Prawda, w tym zakresie menedżerowie mogą podlegać swobodniejszym zasadom. Nie oznacza to jednak, że ich nie ma. Warto zawczasu przyjrzeć się wewnętrznej polityce firmy. Po otrzymaniu z sądu pozwu o zapłatę za nadgodziny będzie na to za późno.

Kodeks pracy przyznaje pracodawcom wiele udogodnień związanych z czasem pracy kadry kierowniczej.

W konsekwencji firmy mają tendencję do mnożenia „menedżerskich” etatów. Bardzo często dzieje się to w celu uniknięcia udzielania czasu wolnego i zapłaty za nadgodziny. Tymczasem decydującego znaczenia nie ma zasadniczo nazwa stanowiska, lecz faktyczny zakres czynności.

Preferencyjne dla pracodawców zasady rozliczania czasu pracy mają zastosowanie wobec dwóch grup pracowników, tj. osób zarządzających zakładem pracy oraz kierowników wyodrębnionych komórek organizacyjnych. Ta pierwsza grupa obejmuje pracowników kierujących jednoosobowo zakładem pracy (np. dyrektor oddziału spółki zagranicznej, będącego oddzielnym pracodawcą) i ich zastępców oraz zatrudnionych wchodzących w skład kolegialnych organów zarządzających (np. członków zarządu spółki kapitałowej) oraz głównych księgowych (ale już nie ich zastępców).

Więcej problemów interpretacyjnych stwarza wskazanie, kto jest kierownikiem wyodrębnionej komórki organizacyjnej. W praktyce chodzi o menedżerów średniego szczebla, zarządzających np. wydzielonym zakładem produkcyjnym lub pionem (departamentem) spółki. Dodatkowo jednak osoby te muszą organizować i nadzorować pracę innych. Innymi słowy, w praktyce mają kierować jednostką, a nie wykonywać zadania szeregowe (na równi ze swoimi podwładnymi). Jeśli ten warunek nie jest spełniony, dany pracownik (choć tytularnie jest kierownikiem danej jednostki) podlega standardowym zasadom rozliczania pracy nadliczbowej, bez żadnych preferencji dla firmy.

Pracodawca musi pamiętać, że kierownikom wyodrębnionych komórek organizacyjnych należy rozliczyć (jak szeregowym pracownikom) pracę w godzinach nadliczbowych, przypadających w niedziele i święta. Na tym jednak nie koniec. Wszelkie preferencje w zakresie nadgodzin znikają, jeśli praca ponadnormatywna wykonywana jest przez osoby zarządzające zakładem pracy lub kierowników wyodrębnionych komórek organizacyjnych w sposób notoryczny, ciągły, o ile wynika to ze złego zorganizowania im pracy. Przede wszystkim chodzi o sytuacje, gdy zastosowane przez podmiot zatrudniający rozwiązania organizacyjne powodują, że nadgodziny są nieuniknione. Wtedy roszczenia o nadgodziny mogą wystąpić nawet ze strony członka zarządu. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu