Nadrabiamy dystans do państw strefy euro

DI, NBP
22-05-2009, 00:00

Tempo wzrostu gospodarczego w Polsce jest wyższe niż w państwach strefie euro. Czy uda nam się je dogonić?

Tempo wzrostu gospodarczego w Polsce jest wyższe niż w państwach strefie euro. Czy uda nam się je dogonić?

Łączny produkt krajowy brutto strefy euro skurczył się w pierwszych trzech miesiącach o 4,6 proc. rocznie i 2,5 proc. kwartał do kwartału. Tymczasem Polska w dalszym ciągu ma szansę na uniknięcie recesji.

— Wzrost PKB w 2009 roku będzie u nas niższy, niż wcześniej oczekiwano. Jednak nadal uważam, że będzie dodatni — mówi Sławomir Skrzypek, prezes Narodowego Banku Polskiego.

W kryzysie radzimy sobie lepiej niż większość państw Unii Europejskiej i obszaru wspólnego pieniądza. Nie zmienia to jednak faktu, że nadal bardzo nam daleko do czołowych państw Starego Kontynentu. Jak pokazuje raport NBP, w 2007 r. wielkość produkcji przypadająca na mieszkańca naszego kraju stanowiła około 49 proc. średniego PKB per capita w UE. Pod tym względem rodzima gospodarka odbiega nie tylko od państw Eurolandu, ale również od nowych członków UE. Polska jest najbiedniejszą gospodarką wśród państw, które w 2004 r. razem z nami dołączyły do dawnej Piętnastki. A w całej Unii uboższe są tylko Rumunia i Bułgaria.

Jednym z obszarów naszego zapóźnienia są warunki prowadzenia działalności gospodarczej. Pod tym względem Polska znalazła się w zeszłym roku na dalekim 76. miejscu wśród 181 krajów świata, według rankingu Doing Business (2009, 2008), na który powołują się eksperci NBP. W grupie krajów UE niżej uplasowała się tylko Grecja, a wszystkie nowe państwa członkowskie okazały się lepsze.

Przeregulowana gospodarka

Autorzy zestawienia zwracają uwagę na skalę przeregulowania naszej gospodarki. Najgorzej oceniają nas w takich kategoriach, jak uruchamianie firmy, łatwość płacenia podatków i czas uzyskiwania pozwolenia na budowę, który należy do najdłuższych na świecie. Wybudowanie budynku magazynowego w Polsce wymaga przejścia przez 30 formalnych procedur, co zajmuje średnio 308 dni. Dla porównania: w Danii i Szwecji wystarczy mniej niż dziesięć procedur. Jeżeli zaś chodzi o sądowe wyegzekwowanie kontraktu, w 2008 r. trzeba było na to u nas poświęcić przeciętnie aż 830 dni.

Wzrost PKB w dużym stopniu zależy od małych i średnich przedsiębiorstw. Ale ich rozwój — według Doing Business — napotyka wiele barier administracyjnych, wpływających na tzw. klimat biznesowy. Ich usuniecie mogłoby się przyczynić do poszerzenia zakresu działania i zwiększenia efektywności sektora MŚP. Poprawę konkurencyjności najmniejszych firm można osiągnąć poprzez ułatwienie ich zakładania i zamykania oraz zmniejszenie kosztów prowadzenia działalności gospodarczej.

Jedziemy szybciej

Analitycy NBP dostrzegają dystans dzielący nas od strefy euro. A jednocześnie podkreślają, że Polska jest jednym z krajów podlegających procesowi doganiania. Świadczy o tym wyższe tempo wzrostu gospodarczego niż w gospodarkach obszaru wspólnej waluty. Rzeczywiście, w latach 1999-2008 średnia stopa wzrostu PKB w Polsce była ponad dwa razy wyższa niż w Eurolandzie, dzięki czemu dystans mierzony PKB per capita (liczonym według parytetu siły nabywczej) obniżył się o 8 punktów procentowych.

Nadrobienie dystansu rozwojowego dzielącego nas od strefy euro jest możliwe — stwierdzają eksperci banku centralnego. Wymaga jednak utrzymywania tempa wzrostu gospodarczego na znacznie wyższym poziomie niż w krajach wysoko rozwiniętych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI, NBP

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Nadrabiamy dystans do państw strefy euro