Nadwiślański sen Puław

Anna Bytniewska
14-03-2011, 00:00

Alwernia, Sarzyna, Zachem i Anwil — coś z tej puli Puławy chętnie by uszczknęły.

Chemiczny koncern ostrzy sobie zęby na spółki Ciechu i ponownie na Anwil

Alwernia, Sarzyna, Zachem i Anwil — coś z tej puli Puławy chętnie by uszczknęły.

Zakłady Azotowe Puławy zamkną przejęcie gdańskich Fosforów od Ciechu do kwietnia. To pierwszy krok w realizacji projektu pod nieformalną nazwą: budowa nadwiślańskiego koncernu chemicznego. Azoty wyceniane na ponad 2 mld zł nie ukrywają, że bacznie przygląda się spółkom z grupy Ciech. I nie są to nieśmiałe spojrzenia, bo rozmawia już z bankami o kredytach nie tylko na Fosfory, ale też i inne inwestycje.

— Ciech chce przecież skupić się na produkcji organicznej i sodowej. Mniej interesuje go segment agro [produkcja na potrzeby rolnictwa — red.] — mówi Paweł Jarczewski, prezes Puław.

Nadwiślańska potęga

Szef spółki przyznaje, że namierzył już spółki Ciechu, które w całości lub części chętnie widziałby pod swoimi skrzydłami. Nazw nie wymienia, ale nam udało się podjąć trop. Szukać ich należy… wzdłuż Wisły. Ślady prowadzą w okolice Krakowa, gdzie znajdują zakłady chemiczne Alwernia. To producent m.in. szerokiej gamy nawozów dla rolnictwa i ogrodnictwa oraz dodatków paszowych. Kolejną ze spółek Ciechu, której Puławy się przyglądają, jest Organika Sarzyna, producent m.in. środków ochrony roślin. Bydgoski Zachem? Prezes Puław przyznaje, że tam również są ciekawe aktywa produkcyjne.

Zachem — oprócz takich chemikaliów jak TDI i epichlorochydryna (stosowanych w przemyśle tworzyw sztucznych) — wytwarza także granulaty PCW. Zainteresowanie Puław tym ostatnim segmentem produkcji jest całkiem naturalne — biorąc pod uwagę fakt, że nie zamierzają rezygnować z zakupu Anwilu od Orlenu. A Anwil to jedyny producent PCW w Polsce i dostawca komponentu do granulacji.

Wprawdzie Azoty jeszcze niedawno sugerowały, że interesuje je tylko produkcja nawozowa Anwilu bez PCW, ale w praktyce taka transakcja, byłaby bardzo trudna. Choćby ze względu na niepokój załogi Anwilu, a Puławom bardzo zależy na przyjaznym przejęciu.

— Czekamy aż Orlen będzie gotowy do ponownego wystawienia na sprzedaż Anwilu. Dajemy wyraźne sygnały, że jesteśmy nadal zainteresowani zakupem. Zdajemy sobie jednocześnie sprawę, że wiązać się to będzie z zapłatą wyższej ceny– mówi Zenon Pokojski, członek zarządu Puław.

Orlen wstrzymuje się z decyzją o sprzedaż Anwilu, bo czeka na wzrost wycen spółek w sektorze chemicznym w związku z poprawiającą się koniunkturą.

— Jak długo jeszcze ceny akcji będą rosły? — pyta retorycznie Zenon Pokojski.

Ciech i Puławy nie rozpoczęły jeszcze oficjalnych rozmów na temat kolejnych transakcji.

— Obecnie nie prowadzimy zaawansowanych negocjacji w sprawie znaczących projektów dezinwestycyjnych. Będą prowadzone po dogłębnych analizach, zgodnie z założeniami planu restrukturyzacji oraz zaktualizowaną strategią grupy — mówi Ryszard Kunicki, prezes Ciechu.

Do tej pory oprócz Fosforów i PTU Ciech miał w strategii także sprzedaż Alwernii i Vitrosiliconu.

Dobry moment

Zdaniem ekspertów, konkurenci nie będą wchodzić Puławom w paradę.

— Dotychczasowe doświadczenia prywatyzacyjne pokazały, że nie ma zainteresowania inwestorów zewnętrznych polskimi spółkami chemicznymi. I nie będzie, dopóki Unia Europejska jasno nie określi polityki względem sektora energetycznego (m.in. limity CO2 dla Polski w latach 2013-20). Mamy dobry moment na konsolidację wewnętrzną. Tym bardziej że krajowe spółki zabiegające o przejęcia nie będą miały zagranicznych rywali — podkreśla Jerzy Majchrzak, dyrektor Polskiej Izby Przemysłu Chemicznego.

Jego zdaniem, oznacza to, że krajowe spółki chemiczne nie będą musiały przepłacać. Chwali Puławy za obrany kurs.

— Wraz ze wzrostem cen żywności rośne znaczenie segmentu agro w chemii — mówi Jerzy Majchrzak.

Według niego, drugą nogą Puław mogłaby być produkcja tworzyw. W 2010 r. deficyt w handlu zagranicznym tworzywami wyniósł aż 1,2 mld EUR (ok. 4,8 mld zł).

okiem Analityka

Kamil Kliszcz, analityk DI BRE

Pieniądze się znajdą

Na pewno Puławy chcą aktywnie uczestniczyć w konsolidacji rynku, a plany rozwijania segmentu agrochemicznego oceniam pozytywnie. Spółka nie będzie też miała problemu z zapewnieniem finansowania tych akwizycji, tym bardziej że w przypadku Alwerni nie powinna to być duża kwota. Więcej Puławy musiałyby zapłacić za produkcję środków ochrony roślin Sarzyny. Puławy powinny niebawem zakończyć rozmowy z bankami.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bytniewska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Nadwiślański sen Puław