Dzięki informatycznym narzędziom komisja będzie szybciej i skuteczniej wykrywała przestępstwa giełdowe.
Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) stworzyła nowe narzędzia informatyczne. Jak zapewnia — szybkie, bezpieczne i skuteczne. System Nadzoru nad Obrotem (SNO) funkcjonuje już od pół roku i wdrażany był etapowo. Daje zaawansowane możliwości monitorowania zleceń, transakcji, ich stron, wpływu na cenę, a także zarobku inwestorów na konkretnych transakcjach.
— Skuteczny nadzór wymaga przetwarzania tak potężnej ilości danych, że niezbędne jest silne wsparcie informatyczne — wyjaśnia Sebastian Bogdan, zastępca dyrektora departamentu nadzoru obrotu w KNF.
Ponadto system generuje natychmiastowe i automatyczne alerty, jeśli wolumen lub wahania kursów przekraczają określony wcześniej poziom. System przechowuje też arkusze zleceń nawet dwa lata wstecz, co jest szczególnie ważne przy sprawach o manipulację. Już widać, że nowy system przyspieszył pracę nadzorców.
— Od rozpoczęcia sprawy do jej zakończenia, czyli przekazanie jej do komórki odpowiedzialnej za kontakty z prokuraturą, mija tylko około miesiąc. A jeśli zajdzie potrzeba, jesteśmy w stanie zamknąć temat w jeden-dwa dni. Kiedyś to było nierealne. O 40-50 proc. wzrosła też wykrywalność spraw — podkreśla Sebastian Bogdan.
Nowy system KNF stworzyła własnym sumptem. Koszty (z wyłączeniem osobowych), nie przekroczyły 200 tys. zł.
— To my najlepiej rozumiemy, jakich narzędzi nam potrzeba. Konsultowaliśmy się przy tym z zagranicznymi nadzorami, a także krajowymi uczestnikami rynku. W efekcie mamy system elastyczny, wydajny i zgodny z naszymi oczekiwaniami — mówi Sebastian Bogdan.
KNF stworzyła też Portal KNF, czyli platformę informatyczną do komunikacji między nadzorem a nadzorowanymi podmiotami. Chodzi o szybszą i efektywniejszą wymianę informacji niepublicznych, czyli "odbiurokratyzowanie rynku".
— Plan zakłada, że do końca roku z portalu będzie korzystać 60-70 banków komercyjnych, a w 2012 r. dołączą banki spółdzielcze. Rozmawiamy na temat przyłączenia do systemu sektora ubezpieczeniowego, a w odleglejszej przyszłości — również SKOK-ów. Ale najpierw muszą się zakończyć prace legislacyjne związane z włączeniem ich w obszar nadzoru KNF — zapowiada Robert Tulicki-Sypołowski, doradca przewodniczącego KNF.