Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) ma wątpliwości, czy decyzja prokuratury w sprawie umorzenia postępowania w sprawie tzw. grupy trzymającej giełdę była słuszna. „Parkiet” napisał, że zdaniem prokuratury działania podejrzanych stanowiły ujawnienie tajemnicy zawodowej, jednakże nie sposób przypisać podejrzanym działania umyślnego. Chodzi o o ujawnienie osobom nieuprawnionym informacji na temat planowanych inwestycji w akcje Stomilu Sanok. KNF złożyła zażalenie do prokuratury apelacyjnej.
— To sprawa bardzo ważna dla rynku, dlatego chcemy wykorzystać wszystkie możliwości prawne — tłumaczy Łukasz Dajnowicz, rzecznik KNF.
Zapowiada, że jeśli prokuratura apelacyjna podtrzyma werdykt, to KNF zwróci się do kolejnej instancji, czyli do sądu.