Nafta Polska zwleka z oddaniem akcji RG

Paweł Janas
11-09-2001, 00:00

Nafta Polska zwleka z oddaniem akcji RG

Rada nadzorcza Nafty Polskiej nie podjęła decyzji w sprawie parafowania umowy prywatyzacyjnej Rafinerii Gdańskiej. Obserwatorzy — którzy już byli pewni ostatecznych decyzji — powoli zaczynają tracić wiarę w szybką sprzedaży gdańskiej spółki.

Rada nadzorcza Nafty Polskiej nie podjęła decyzji o parafowaniu warunków umowy prywatyzacyjnej Rafinerii Gdańskiej.

Dokonano natomiast zmian w składzie zarządu Nafty Polskiej. Ze stanowiska ustąpili Sławomir Zawadzki oraz Dariusz Krawczyk. Na ich miejsce powołano Stanisława Łańcuckiego, dyrektora biura polityki rynkowej i logistyki, oraz Adama Sęka, dyrektora biura restrukturyzacji i prywatyzacji. Kilka godzin wcześniej obydwaj zostali powołani w skład rady nadzorczej Rafinerii Gdańskiej.

Brak decyzji w sprawie gdańskiej rafinerii z godziny na godzinę powodował coraz większą nerwowość wśród obserwatorów. Informacja o braku decyzji zszokowała rynek. Nikt nie podejmował się spekulacji, w którą stronę pójdzie teraz proces prywatyzacji RG.

Jest promesa?

Zdaniem analityków, głównym czynnikiem opóźniającym decyzję Nafty Polskiej o parafowaniu warunków umowy prywatyzacyjnej były problemy z przedstawieniem przez konsorcjum Rotch Energy gwarancji finansowych. Niepewność co do realnych możliwości zgromadzenia przez inwestora wystarczająco dużych pieniędzy miała być głównym powodem wycofania się z konsorcjum prywatyzacyjnego warszawskiego Kredyt Banku. Źródła zbliżone do procesu prywatyzacji rafinerii przekonują, że sytuacja finansowa Rotcha w ostatnim czasie nieco się poprawiła.

— Dwa tygodnie temu Rotch otrzymał od trzech banków (w tym Pekao SA) promesę kredytową na 500 mln USD (ponad 2 mld zł). Konsorcjum ma szanse otrzymać środki finansowe, kiedy Rada Ministrów zaakceptuje wybór inwestora dokonany przez Naftę Polską — przekonuje nasz informator, bliski obserwator prywatyzacji gdańskiej spółki.

Samemu trudniej

Konsorcjum Rotch od wielu miesięcy deklaruje zainwestowanie w Rafinerii Gdańskiej do 2004 r. około 1 mld dolarów (ponad 4 mld zł). Z tego 250-300 mln USD przeznaczonych ma zostać na zakup 75 proc. akcji zakładu, a reszta na modernizację instalacji rafineryjnych, zwiększenie mocy przerobowych i rozbudowę sieci stacji paliw do około 1000 placówek.

Opóźnianie się procesu prywatyzacji budzi spory niepokój przedstawicieli zarządu Rafinerii Gdańskiej o losy planowych inwestycji.

— Już latem miały rozpocząć się pierwsze prace projektowe dotyczące modernizacji instalacji rafineryjnych. Nadal czekamy jednak na inwestora, bowiem bez niego nasz program inwestycyjny musiałby zostać znacznie okrojony Na pewno firmę stać byłoby na rozwój sieci stacji paliw, trudniej byłoby natomiast sfinansować budowę nowych instalacji, których modernizacja będzie kosztowała około 360 mln USD — mówi Wojciech Żurawik, prezes RG.

W grudniu tego roku Gdańsk musi spłacić 100 mln USD pierwszej raty kredytu zaciągniętego poprzednio na budowę instalacji hydrokrakingu. Cały dług wynosi 400 mln USD.

Wariant SLD

Im dłużej trwa proces prywatyzacji, tym częściej jak bumerang wraca stara koncepcja połączenia Rafinerii Gdańskiej z Polskim Koncernem Naftowym Orlen. Wraz ze zbliżającymi się wyborami o możliwości takiej mówią przede wszystkim politycy Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Wariantem takim stale zainteresowany jest również prezes PKN Orlen Andrzej Modrzejewski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Nafta Polska zwleka z oddaniem akcji RG