Naftobazy poczekają na prywatyzację

Paweł Janas
opublikowano: 2003-07-14 00:00

Skarb Państwa znów ma problemy ze sprzedażą Naftobaz. Będzie jednak nadal negocjował z Holendrami.

Od 22 kwietnia holenderska firma Vopak negocjuje z Naftą Polską warunki umowy na zakup od 51 do 65 proc. akcji Naftobaz, największej w kraju spółki zajmującej się magazynowaniem paliw. Na ostateczne rozstrzygnięcia przyjdzie jednak jeszcze długo poczekać.

— Wyłącznośc na negocjacje dla holenderskiej firmy Vopak upływa 20 lipca. Umowa nie została jednak jeszcze wynegocjowana, stąd wyłączność dla Holendrów zostanie prawdopodobnie przedłużona nawet o kilka miesięcy — mówi osoba zaangażowana w proces prywatyzacji Naftobaz.

Kiedy ustalano termin lipcowy, wiele wskazywało, że wówczas będą już znane wyniki prywatyzacji Grupy Lotos, wówczas Rafinerii Gdańskiej. Decyzji do dziś nie ma, nie można więc decydować o kształcie polskiej logistyki paliwowej bez wyklarowania losów tak ważnego gracza, jakim jest Grupa Lotos. Rozmowy z Vopakiem toczyły się więc niespiesznie.

— Nie oznacza to jednak jakichkolwiek rozdźwięków między stronami negocjacji — zastrzega nasz rozmówca.

Na spowolnienie rozmów z Vopakiem wpływ mógł mieć także brak rozstrzygnięć dotyczących roli PKN Orlen w kształtowaniu polskiego rynku magazynowania paliw. Orlen wykluczony przez rządowy program z pierwszego etapu prywatyzacji Naftobaz, nigdy nie zrezygnowała z gry. Wśród wielu pomysłów Płock rozważał m.in. tworzenie wraz z niemieckim IVG konkurencyjnej do Naftobaz sieci baz paliwowych czy współpracę z Vopakiem.