
Szef niemieckiego banku centralnego ostrzegł, że skutki podwyższania ceny pieniądza poprzez podwyżki stóp procentowych mogą zacząć obowiązywać dopiero za dwa lata.
Muszę prosić o cierpliwość, gdyż walka z inflacją to bardzo złożony proces. Część podejmowanych przez władze monetarne decyzji przyniesie skutki dopiero w przyszłości – powiedział Nagel.
Niemiecki bankier, powszechnie uważany za jednego z „jastrzębi” w Europejskim Banku Centralnym sądzi, że przed 2024 r. inflacja nie spadnie znacząco.
Nawet nasze agresywne zacieśnianie polityki pieniężnej, nie przyniesie od razu efektów, można wręcz mówić o co najmniej dwuletnim horyzoncie – przyznał niemiecki bankier.
Od lipca, kiedy EBC rozpoczął obecny cykl podwyżek stóp procentowych, stawki poszły już w górę łącznie o 250 punktów bazowych w trakcie czterech takich decyzji, co jest najszybszym tempem zacieśniania polityki monetarnej w historii EBC. Agresywne podejście jest jednak konieczne gdyż inflacja przekroczyła pułap 10 proc. przez gwałtownie rosnące ceny żywności, energii i usług.
Nagel prognozuje, że niższe ceny gazu pozwolą nieco złagodzić presję inflacyjną. Oczekuje, że utrzyma się ona na poziomie około 7 proc. w 2023 r., zanim wyraźniej spadnie w 2024 r.
