Nałożenie na Rosję sankcji międzynarodowych, załamanie cen ropy naftowej i notowań rubla, ani nawet ucieczka kapitału nie skłoniły najbogatszego Czecha Petra Kellnera do wycofania się z rynku rosyjskiego, donosi agencja Bloomberg. Kontrolowany przez należącą do miliardera grupę inwestycyjną PPF bank Home Credit odczuwa niekorzystną sytuację na rynku rosyjskim, wynika z raportu instytucji za 2014 r.
„Wiemy, że rosyjski kryzys nie zostanie rozwiązany w najbliższym czasie. Mimo to nasza obecność w Rosji jest długoterminowa i będziemy tu inwestować w przyszłości. Nie uciekamy od problemów. Staramy się je rozwiązywać, patrzymy na nie jak na nie jak na wyzwanie” – napisano w raporcie PPF.

