Najcenniejsze aktywa dopiero na sprzedaż

Marcin Goralewski
11-06-2004, 00:00

Spółki menedżerskie i starzy-nowi udziałowcy przejęli trzy narodowe fundusze inwestycyjne. Gra toczy się o miliony złotych.

Trzy narodowe fundusze inwestycyjne (NFI) z byłej grupy Private Equity Poland (PEP) związanej z Grzegorzem Wieczerzakiem, byłym prezesem PZU Życie oskarżanym o wielomilionowe nadużycia finansowe, radykalnie zmieniły w ostatnich miesiącach struktury właścicielskie. Siódmy NFI, NFI Foksal i Zachodni są ze sobą coraz mniej powiązane, a decydujący głos w sprawie ich przyszłości będzie miała nowa grupa osób. Łączna wycena rynkowa wspomnianych funduszy przekracza 300 mln zł, ale do sprzedaży pozostały najcenniejsze aktywa, więc ich realna wartość jest zdecydowanie wyższa. Trudno ją oszacować, bo nie są dostępne wyceny spółek portfelowych funduszy.

Wzajemne przenikanie

Siódmy NFI poszedł ścieżką wykupu menedżerskiego. Zarejestrowana w Białymstoku spółka Be-4 szybko ogłosiła dwa wezwania do sprzedaży akcji Siódmego NFI. Za jedną akcję spółka, którą kieruje Adam Michoń (były wiceprezes CU PTUnŻ), a udziały w niej ma m.in. Piotr Adamczyk (niezmiennie od kilku lat prezes Siódmego NFI), płaciła za jedną akcję 1,84 zł i 2 zł. Roszadom akcjonariuszy sprzyjały wcześniejsze krzyżowe powiązania z pozostałymi dwoma NFI, które po prostu sprzedały swoje akcje spółce menedżerskiej. Na taki krok zdecydował się także skarb państwa, który wcześniej wydatnie pomógł rozbić grupę stworzoną przez Grzegorza Wieczerzaka. Be-4 ma obecnie niecałe 48 proc. udziałów w Siódmym NFI. Zważywszy na plany funduszu skupu własnych udziałów i ich umorzenia, taki pakiet daje pełną kontrolę. Dodatkowo znaczącym akcjonariuszem Siódmego NFI jest firma Dekato (ponad 13 proc. walorów). Wbrew pozorom to dobrze znana spółka giełdowym inwestorom. Wcześniej nosiła ona nazwę NFI Investment i współpracowała z PEP przy tworzeniu wcześniejszej grupy. Kto jest udziałowcem Dekato? W 59 proc. NFI Foksal, a w 41 proc.... Siódmy NFI.

Kontrola podwójna

Udziałowiec Dekato — NFI Foksal — to druga firma z grupy PEP. Mówi się, że najcenniejsza, bo kontrolująca ponad 40 proc. akcji Firmy Chemicznej Dwory. Wartość tylko tego pakietu to co najmniej 150 mln zł, choć pojawiają się też kwoty powyżej 200 mln zł, podczas gdy cały fundusz wyceniany jest przez rynek na nie więcej niż 140 mln zł. Największym udziałowcem Foksalu jest spółka Aton, która kontroluje 23,70 proc. jego walorów. I w tym przypadku historia się powtarza. Wcześniej ta firma występowała pod nazwą TDI Inwestycje i spełniała podobną rolę co NFI Inwestycje. Drugim co do wielkości akcjonariuszem jest oświęcimska spółka Gamma Capital. Założony i kontrolowany przez menedżerów Firmy Chemicznej Dwory podmiot posiada niecałe 20 proc. udziałów w NFI Foksal. Bezpośrednio. Okazuje się bowiem, że Gamma Capital jest 45-proc. udziałowcem wspomnianego Atonu. Reszta jego akcji należy do... Foksal (49 proc.) i Odmetu (pozostałe 6 proc.). Fundusz również chce umorzyć własne akcje, więc rola nowych akcjonariuszy niebawem zdecydowanie wzrośnie.

Spółka prawnicza

Najbardziej oderwanym ze struktur PEP funduszem wydaje się Zachodni NFI, kierowany przez Janusza Lazarowicza. Największym udziałowcem funduszu, którego wycena rynkowa sięga 130 mln zł, jest bliżej nieznany Zakład Elektrotechniki Motoryzacyjnej (ZEM), który kontroluje ponad 20 proc. udziałów. Niespełna 12 proc. walorów posiada warszawska spółka Sykstus (dawniej Unillo).

Tych udziałowców łączy owiany tajemnicą pośrednik — firma Foxone, która posiada 32 proc. ZEM i jeszcze pod koniec ubiegłego roku 100 proc. Sykstusa (obecnie Sykstus kontroluje pomorska spółka JW Investment). Mniejszościowym udziałowcem Foxone jest z kolei holenderska spółka Foxone BV reprezentowana przez Trust International Management, a większościowym — Janusz Kruczek, prawnik z Gdańska — ten sam, z którym chciał skontaktować Grzegorza Wieczerzaka, zaraz po jego wyjściu z aresztu, Janusz Lazarowicz, kiedy były szef PZU Życie wysuwał wobec niego roszczenia finansowe...

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Goralewski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Najcenniejsze aktywa dopiero na sprzedaż