Najemcy galerii mają się dobrze

  • Emil Górecki
opublikowano: 25-02-2015, 00:00

Sieci handlowe płacą właścicielom lokali dobrze, bo same dobrze zarabiają. Na rynku brakuje jednak świeżej krwi

Przeciętne polskie centrum handlowe ma 28 tys. mkw. powierzchni najmu wynajętej za 17,5 EUR za 1 mkw. miesięcznie. Najwięcej zajmują sklepy z modą (32 proc.) oraz sprzętem elektronicznym (17 proc.). Roczne obroty w budynku to 2010 EUR na mkw. To sporo mniej niż na zachodzie Europy (np. we Włoszech to 3110 EUR), ale więcej niż w naszym regionie (w Czechach — 1884 EUR, na Słowacji — 1977 EUR, a w Rumunii — 1234 EUR).

Złote Tarasy Warszawa
Wyświetl galerię [1/2]

Złote Tarasy Warszawa Marek Wiśniewski

Najemca polskiego centrum handlowego odprowadza do zarządcy 16 proc. wartości osiąganych obrotów. Taki obraz wyłania się z analizy 85 centrów handlowych (ok. 20 proc. całego rynku) zlokalizowanych w 31 miastach oraz 7 tys. umów najmu, którą przeprowadziła agencja CBRE.

— Badanie potwierdza, że mimo narzekań najemcy mają się całkiem dobrze. Płacą właścicielom centrów handlowych o około 4 EUR za mkw. więcej, niż wynoszą stawki najmu i opłaty serwisowe. Nadwyżka wynika z tego, że umowy najmu przewidują dodatkowe płatności dla właściciela obiektu, w przypadku gdy sklep ma obroty wyższe od oczekiwanych — tłumaczy Magda Frątczak z działu handlowego CBRE.

Mały płaci więcej

Optymizm mógłby być większy, ale sieci handlowe w ostatnich latach rozwijają się bardzo ostrożnie. Obecnie jedynie 63 proc. z nich deklaruje chęć otwierania sklepów w centrach handlowych, a ochotę na rozwój w Polsce ma niewiele nowych sieci. Zarządzającym centrami handlowymi jest więc trudno odróżniać się od konkurencji, bo muszą je wypełniać podobnymi sklepami.

Dodatkowo liczba osób odwiedzających centra handlowe spada — według szacunków CBRE w tempie 2-3 proc. rocznie. Kto płaci najwięcej? Jubilerzy. Średnia stawka najmu dla nich to blisko 46 EUR za 1 mkw. Za najdroższe lokale o powierzchni do 100 mkw. w najlepszych galeriach — jak warszawskie Arkadia, Galeria Mokotów czy Złote Tarasy — trzeba zapłacić nawet 80-110 EUR. Sklepy z biżuterią zajmują relatywnie niewiele miejsca, ale wypracowują rekordowe obroty: ponad 5,3 tys. EUR miesięcznie na wynajmowany metr kwadratowy.

Kolejne w wysokości osiąganych obrotów są sklepy z artykułami dla zdrowia i urody — ok. 4,2 tys. EUR na mkw. Najgorzej płacą sklepy z elektroniką (11 EUR). Zajmują jednak spore powierzchnie (ok. 17 proc. centrów handlowych) i osiągają jedne z najwyższych obrotów na metr (3,5 tys. EUR). Analitycy CBRE z badania wyłączyli jednak operatorów spożywczych, którzy zajmują największą powierzchnię i płacą najniższe stawki.

Handel na ulicy

Rynek powierzchni handlowej w Polsce różni się od zachodnioeuropejskiego niewielkim udziałem sklepów na ulicach handlowych. To bariera rozwoju dla marek luksusowych, które unikają centrów handlowych. W Warszawie zaczęły się pojawiać kilka lat temu w okolicy pl. Trzech Krzyży, choć część z nich się wycofała. Trzy lata temu kilka kolejnych weszło do wybudowanego przez rodzinę Likusów Vitkaca.

— Nowym trendem na rynku handlowym są ulice handlowe. W najbliższych dwóch latach w Warszawie oddanych zostanie ok. 12 tys. mkw. powierzchni uzupełniającej ulice handlowe. To EThos przy pl. Trzech Krzyży, Astoria przy ul. Przeskok czy Sezam przy Marszałkowskiej. Co ciekawe, pojawia się także sporo chętnych funduszy, które chcą takie nieruchomości kupować — dodaje Joanna Mroczek, szefowa działu badań CBRE. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Górecki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu