Najpewniejszy sposób na zdobycie kapitału, to emisja z prawem poboru po bardzo niskiej cenie. Nie wszystkie spółki korzystają z tego przepisu.
Wkrótce trzy giełdowe spółki sięgną do kieszeni inwestorów. Poszukają pieniędzy na rozwój. Najbliżej emisji akcji jest Capital Partners, firma działająca na zasadzie funduszu inwestycyjnego.
Nowy schemat emisji
Wczoraj jej udziałowcy zgodzili się na emisję od 2,3 mln do 9,2 mln akcji z prawem poboru. Walory będą sprzedawane po 1 zł, podczas gdy na giełdzie kosztują niemal 100 razy drożej!
— Przeprowadzanie emisji po cenie znacznie niższej niż rynkowa, z prawem poboru dla udziałowców, oznacza niemal pewny sukces operacji. I nie ma w tym nic złego — mówi Marcin Materna, analityk DM Millennium.
Konta spółki niebawem może zasilić prawie 10 mln zł. Pieniądze trafią do jednej ze spółek portfelowych — CP Energii, która zajmuje się handlem gazem. Niska cena emisyjna oznacza wysoką wartość prawa poboru. Z jednej strony dotychczasowi akcjonariusze chętnie kupują „tanie” akcje. Z drugiej — jeśli ktoś zainwestuje w prawo poboru, to także po to, by wziąć udział w emisji. Taka strategia oznacza więc niemal pewny sukces.
Teraz się uda?
Prawdopodobnie powodzeniem zakończy się także emisja akcji Swissmedu, pierwszego na GPW prywatnego szpitala. Dziś akcjonariusze mają zadecydować o emisji od 1,4 do 14,5 mln akcji.
— Emisja powinna zostać przegłosowana. Będziemy chcieli sprzedać jak najwięcej akcji — twierdzi Roman Walasiński, prezes Swissmedu.
Gdańska spółka poszukuje kapitału na rozkręcenie biznesu. Potrzebuje bowiem środków na budowę sieci przychodni, która pozwoliłaby na większe wykorzystanie usług szpitala. Swissmed będzie sprzedawał jedną akcję po 1 zł wobec prawie 6 zł wyceny rynkowej. Niedawna próba pozyskania kapitału zakończyła się fiaskiem. Z 5 mln walorów sprzedano zaledwie 760 tys. Spółka ustaliła wówczas cenę emisyjną na 2,8 zł, czyli w okolicach wyceny rynkowej. Informacje o emisji o 1 zł znacznie podniosły kurs.
— Inwestorzy powinni pamiętać o fundamentach i o rzeczywistej wartości spółek. Ostatnio widać, że rynek jest skłonny bardzo dużo płacić za przyszłość. Ryzyko inwestycji jest więc oczywiście większe — mówi Marcin Materna.
Pozycja np. Swissmedu w ciągu ostatnich miesięcy nie zmieniała się radykalnie, a na pewno nie tak bardzo, by w ten sposób wytłumaczyć ponaddwukrotny wzrost wyceny spółki na giełdzie.
— Emitujemy akcje po 1 zł, bo obserwujemy rynek i wyciągamy wnioski — mówi Roman Walasiński.
Beefsan rośnie
Dziś zbiorą się także akcjonariusze Beefsanu, niewielkiej spółki z branży mięsnej. Główny punkt obrad także dotyczy emisji akcji. Ten przypadek jest jednak inny. Spółka szykuje się do fuzji z branżową grupą AJPI. Dla jej właścicieli chce wyemitować ponad 32 mln akcji. Fuzja pozwoli na znaczne wzmocnienie pozycji rynkowej. Przychody „nowego” Beefsanu wzrosną 10-krotnie. Testem, czy nowa strategia spółki jest właściwa, będzie druga emisja, która także dziś ma być przegłosowana. Zarząd chce sprzedać inwestorom finansowym 10,7 mln akcji. Papiery będą sprzedawane bez prawa poboru.