Najlepsi zarządzający wykazali się nie tylko trafnością wycen poszczególnych spó-łek i określeniem możliwości wzrostu ich kursów, ale również dobrym „timingiem”. Wyczucie momentu kupna, a potem sprzedaży walorów decyduje o stopie zwrotu z inwestycji. A to jej maksymalizacja przy zachowaniu określonego ryzyka powinna przyświecać zarządzającym.
Z pewnością wielu inwestorów, którzy lokowali w ostatnich kilku latach oszczędności w krajowych funduszach akcyjnych, głęboko wierzyło w skuteczność zarządzających. Do podjęcia właściwych decyzji zapewne przydała się specjalistom wiedza, jaką musieli zdobyć, by mieć tytuł doradcy inwestycyjnego czy Chartered Financial Analyst (CFA). Wiedza i umiejętność jej użycia to jednak nie wszystko. Ważne jest również wyczucie rynku oraz przewidzenie trendów. I to nie tylko na warszawskim parkiecie, ale również w branżach, w jakich działają poszczególne spółki. W pewnym stopniu niektórym zarządzającym w uzyskaniu pierwszoligowych wyników pomogła również odrobina szczęścia.
Sukces funduszy, które brały udział w transakcjach opisanych w rankingu „PB”, jest podwójny. Zdołały one nie tylko osiągnąć w stosunkowo krótkim czasie wysokie stopy zwrotu, ale takie dokonały tego w okresie olbrzymiej niepewności na rynkach finansowych. Zysk kilkudziesięciu procent przy równie dużych zniżkach indeksów z GPW to nie lada wyczyn. Aby wyłonić wirtuozów nadwiślańskiego parkietu, przeanalizowaliśmy setki transakcji przeprowadzonych przez TFI i OFE w tym i w zeszłym roku. Nie braliśmy pod uwagę wcześniejszych transakcji, ponieważ nie jest sztuką zarobić krocie, gdy indeksy szybko rosną.
Trzeba mieć świadomość, że pojedyncze sukcesy inwestycyjne funduszy nie mają bezpośrednio dużego wpływu na wycenę ich jednostek. Stanowią jedynie małą część aktywów w zarządzaniu TFI czy OFE. Dlatego też te instytucje, które mają na koncie najwięcej sukcesów w naszym rankingu, niekoniecznie osiągają równie wyróżniające się wyniki dla całego portfela. Po pojedynczych, wybijających się skutecznością inwestycjach nie można więc poznać ogólnie najlepszych zarządzających. W zestawieniu „PB” pod względem sukcesów fundusze ING zdeklasowały rywali. Jednak ich ogólne wyniki inwestycyjne są słabe — aktywa w rok straciły na wartości od prawie 25 proc. do ponad 40 proc. Tymczasem notowania Opery Za 3 Grosze FIZ zniżyły się jedynie o 5 proc., a wycena jednostki Opera Universa.pl — o 10 proc.
Więcej w poniedziałkowym "Pulsie Biznesu".