-Pierwszy kwartał był najlepszy w historii PGE . Wolumeny produkcji wzrosły i to szybciej niż rynek. Zwiększyły się też wolumeny sprzedaży hurtowej i dystrybucji. Na dobre wyniki złożyła się m.in. poprawa cen, a także nowy blok w Bełchatowie, czyli najbardziej efektywny blok w całym systemie w Polsce. Jest dobry operacyjnie i w pierwszym kwartale nie było z nim żadnych problemów. Pod kontrolą mamy koszty, choć też urosły – głównie z powodu zwyżki cen węgla kamiennego i wzrostu wynagrodzeń - mówi Wojciech Ostrowski, wiceprezes PGE.
- W zysku EBITDA, która wyniosła 2,5 mld zł, należy zwrócić uwagę na wydarzenia jednorazowe. Składają się na nie m.in. wygrana w kwestii KDT-ów w Gorzowie i Turowie, co dołożyło 130 mln zł, z kolei program dobrowolnych odejść oznacza negatywny wpływ w wysokości 92 mln zł. Po oczyszczeniu tegoroczny zysk EBITDA okaże się lepszy o 20 proc. od zeszłorocznego. Kontynuujemy inwestycje. Na przełomie pierwszego i drugiego kwartału ruszą prace w Opolu, gdzie budujemy dwa bloki węglowe. Jeśli chodzi o partnera do tego projektu, to na razie wstrzymaliśmy rozmowy w tej sprawie. Po pierwsze – czekamy na wyjaśnienie kwestii uchylonego nam pozwolenie środowiskowego, a po drugie – nie jesteśmy na musie. Ponadto w trzecim kwartale zakończymy przejęcie dwóch farm wiatrowych, o mocy 108 MW, w Pelplinie i Żurominie. Jeśli chodzi o dywidendę, to dotychczasowa rekomendacja zarządu jest aktualna, a ostateczna decyzja należy do właściciela. Mamy teraz ok. 7 mld zł w gotówce i 2 mld zł długu, ale też potężny program inwestycyjny - dodaje wiceprezes PGE.