Najmniejsi napędzają faktoring

opublikowano: 30-10-2018, 22:00

Branża oferująca finansowanie faktur rośnie jak na drożdżach, m.in. za sprawą mikrofirm, które coraz chętniej korzystają z jej usług.

Rynek faktoringu w ciągu trzech kwartałów tego roku wzrósł o ponad jedną czwartą — informuje Polski Związek Faktorów (PZF). Duży wpływ na takie wyniki mają mikroprzedsiębiorcy.

— Faktorzy zacieśniają współpracę z dotychczasowymi klientami, ale przybywa im też nowych, wśród których najwięcej jest mikrofirm — przyznaje Sebastian Grabek, przewodniczący komitetu wykonawczego PZF.

W ciągu trzech kwartałów 2018 r. spółki zrzeszone w PZF osiągnęły obroty na poziomie 170,6 mld zł, czyli o 27,5 proc. więcej niż rok wcześniej. Z ich usług skorzystało ponad 16 tys. firm, podczas gdy rok wcześniej obsługiwały tylko 8,8 tys. przedsiębiorstw. Przy tym klienci faktorów wystawili w sumie 10,5 mln faktur, na podstawie których otrzymali finansowanie. Dwanaście miesięcy temu ta liczba wynosiła 6,4 mln. PZF zwraca uwagę, że sektor faktoringowy w Polsce rośnie znacznie szybciej niż europejski i światowy. W ubiegłym roku globalne obroty faktorów sięgnęły 2,5 bln EUR, o 9 proc. więcej niż rok wcześniej. W Europie sektor odnotował 7-procentowy wzrost.

— Natomiast polski rynek faktoringu w 2017 r. urósł aż o 16,7 proc., a w tym roku wyniki są jeszcze lepsze — zauważa Sebastian Grabek.

Z danych PZF wynika ponadto, że polscy przedsiębiorcy najchętniej korzystają z pełnej formy faktoringu.

— Umożliwia on szybki dostęp do pieniędzy na finansowanie bieżącej działalności, połączony z ochroną przed ryzykiem braku zapłaty ze strony kontrahentów za dostarczone towary bądź usługi — tłumaczy Sebastian Grabek.

W ramach faktoringu pełnego zostały sfinansowane wierzytelności o wartości ponad 90 mld zł, co stanowi 53,2 proc. obrotów branży. Kolejne 32,6 proc. generuje faktoring niepełny, a ok. 14 proc. przypada na importowy, odwrócony oraz wymagalnościowy. Najchętniej z usług faktorów korzystają przedsiębiorstwa produkcyjne i dystrybucyjne.

— W ich przypadku utrzymanie płynności finansowej ma fundamentalne znaczenie, bo umożliwia utrzymanie silnej pozycji konkurencyjnej — twierdzi Sebastian Grabek.

PZF informuje o uruchomieniu kampanii pod hasłem „Wolne faktury — bez zakazu cesji”. Przedstawiciele branży tłumaczą, że usunięcie tego zakazu wpłynęłoby znacznie na rozpowszechnianie faktoringu.

— Klienci zwracają nam uwagę, że odbiorcy ich towarów i usług często wprowadzają do kontraktów klauzule zakazujące cesji wierzytelności. Tym sposobem blokują dostawcom możliwość sięgnięcia po finansowanie na podstawie faktur z tych kontraktów. W efekcie nasi klienci często wycofują się z zaopatrywania takich kontrahentów. Zakaz cesji powoli staje się więc klauzulą, która nikomu już nie przynosi korzyści. Traci na tym gospodarka, a wraz z nią budżet państwa — wskazuje Sebastian Grabek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Najmniejsi napędzają faktoring