Najstarsza kobieta świata ma 127 lat

AD, Business Insider
opublikowano: 2014-09-01 16:38

Nazywa się Leandra Becerra Lumbreras, mieszka w Meksyku i 31 sierpnia skończyła 127 lat. Nie można jej jednak wpisać do Księgi Rekordów Guinnessa bowiem swoje świadectwo urodzenia zgubiła 40 lat temu w przeprowadzce.

Urodziła się 31 sierpnia 1887 r.,  jest więc aż 12 lat starsza od Misao Ōkawy - Japonki uchodzącej dotąd oficjalnie za najstarszego żyjącego dziś człowieka świata.

Pani Lumbreras w filmie dokumentalnym nakręconym przez jedną z meksykańskich telewizji (FOT. YouTube)
Pani Lumbreras w filmie dokumentalnym nakręconym przez jedną z meksykańskich telewizji (FOT. YouTube)
None
None

Miała 27 lat w dniu wybuchu I wojny światowej, 52 w dniu wybuchu drugiej i 102 w dniu upadku muru berlińskiego. Dziś żyje jednak głównie wspomnieniami z wielkiej Rewolucji Meksykańskiej, która wybuchła, gdy Leandra miała 23 lata i trwała aż do roku 1917. - Rzucają nas na kolana te opowieści - mówi dziennikarzom wnuczka super-stulatki Miriam Alvear.

Zdaniem rodziny kluczem do długiego życia ich babci, prababci i pra-prababci była jej duża aktywność życiowa i tryb życia: zawsze dobrze się odżywiała, nie stroniła od czekolady, wcześnie kładła się spać i nigdy nie wyszła za mąż. Miała jednak dzieci, co pozwoliło jej doczekać się 73 prawnuków i 55 pra-prawnuków.

- To typ kobiety-wojownika. Jeszcze dwa lata temu, czyli mając 125 lat, normalnie szyła i tkała. Nie ma problemów z zębami i cukrzycą, mimo że pasjami je czekoladę i cukierki - mówi wnuczka pani Lumbreras.

Super-stulatka z Meksyku nie może być jednak wpisana do księgi Rekordów Guinnessa, bowiem 40 lat temu zgubiła swoje oficjalne świadectwo urodzenia podczas przenosin do nowego domu.