Najważniejsza jest dostępność kadr

Beata Krawucka
24-10-2014, 00:00

Największe miasta Polski zaczynają się specjalizować w lokowaniu centrów BPO wspierających określone banże

Najwięcej centrów outsourcingowych powstaje w dużych miastach, gdzie inwestorzy mogą liczyć na odpowiednią liczbę wysoko kwalifikowanych kadr. Mniejsze ośrodki kuszą z kolei niższymi cenami najmu biur i kosztami pracy. Najbardziej rozwiniętymi lokalizacjami dla inwestycji z sektora usług dla biznesu w Polsce są: Warszawa, Kraków i Wrocław, Łódź, Poznań, Katowice oraz Trójmiasto.

BPO JAKO MOTOR :
Zobacz więcej

BPO JAKO MOTOR :

Wyniki specjalistycznych badań wskazują, że na każdy tysiąc miejsc pracy w centrach BPO przypada kolejnych 265 miejsc, do których utworzenia przyczyniły się właśnie te placówki. Fotolia

11 dobrych miejsc

Marek Grodziński, wiceprezes ABSL, dyrektor Europejskiej Sieci Centrów BPO Capgemini zwraca uwagę, że Polska w porównaniu z innymi państwami środkowoeuropejskimi, jako jedyna oferuje aż 11 lokalizacji w miastach z liczbą mieszkańców przekraczającą 300 tys. i rozbudowanym zapleczem kadrowym oraz biurowym. Dlatego w rywalizacji o inwestycje sektorowe do gry powoli wchodzą nowe ośrodki miejskie. W ostatnim roku wzmożonym zainteresowaniem inwestorów cieszyły się też nieco mniejsze miasta, m.in. Bydgoszcz, Radom, Lublin i Szczecin.

— Z punktu widzenia rozwoju regionów to bardzo pozytywna tendencja. Jak wskazują badania, na każdy 1000 pracowników centrów usług przypada około 265 kolejnych miejsc w ich bezpośrednim otoczeniu. Dodatkowo, inwestycje z sektora stanowią impuls do rozwoju zaplecza infrastrukturalnego, między innymi w postaci nowoczesnej przestrzeni biurowej — twierdzi Marek Grodziński.

Specjaliści w aglomeracjach

Zdaniem Tomasza Subocza, dyrektora w dziale reprezentacji najemcy Savills takie miasta, jak Szczecin, Lublin, Bydgoszcz, Radom czy nawet Opole starają się przyciągnąć inwestorów m.in. przychylnością władz lokalnych, ale z uwagi na ograniczoną liczbę kadr nie mogą w pełni konkurować z głównymi ośrodkami.

— Każda z organizacji, które planują otwarcie centrum outsourcingowego dokładnie analizuje każdy ośrodek pod kątem dostępności kadry z konkretnymi umiejętnościami. Stopniowo zaczynają się bowiem rysować specjalizacje poszczególnych miast zależnie od rodzaju centrów — twierdzi Tomasz Subocz.

I wymienia np. Trójmiasto, które przyciągnęło w ostatnimczasie sporo inwestorów z branży ITO (Information Technology Outsourcing), Kraków jest sprawdzonym ośrodkiem centrów księgowych, w Lublinie przeważają call-centra i contact-centra obsługujące klientów w języku polskim. Z kolei Warszawa, pomimo, iż jest miastem o najwyższym koszcie pozyskania i utrzymania pracowników, nadal jest ośrodkiem, który przyciąga inwestorów, szukającychwysokich kompetencji i znajomości niestandardowych języków obcych.

— W Warszawie native speaker’ów jest znacznie więcej. Do stolicy łatwiej ich również przyciągnąć zza granicy — ocenia Tomasz Subocz.

Potrzebne biura

Rozwijający się sektor wywiera ogromny wpływ na rynek nieruchomości. Dobrym przykładem jest Skanska Property Poland, jeden z największych deweloperów powierzchni biurowych w Polsce, który już dwa lata temu 90 proc. wybudowanej powierzchni biurowej poza Warszawą wynajmował firmom outsourcingowym.

— W Krakowie już co drugi najemca powierzchni biurowej to przedstawiciel branży outsourcingowej. Bez tych inwestycji we Wrocławiu, Krakowie czy Poznaniu mielibyśmy do czynienia prawdopodobnie ze stagnacją na rynku nieruchomości biurowych — mówi Katarzyna Zawodna, prezes Skanska Property Poland.

W ocenie Krzysztofa Misiaka, partnera, kierownika sekcji miast regionalnych w dziale powierzchni biurowych, Cushman & Wakefield, dla sektora BPO kluczowym czynnikiem przy wyborze lokalizacji biurowej są wszelkie cechy budynku mające wpływ na kwestie kadrowe. Bardzo ważna jest elastyczność. Zależnie od bieżących potrzeb firmy te muszą mieć możliwość szybkiego zwiększenia lub zmniejszenia wynajmowanej powierzchni.

— Idealny obiekt dla firmy outsourcingowej to taki, którego projekt zakłada jej indywidualne wymagania. Można to sobie zagwarantować przy podpisaniu umowy przednajmu na wczesnym etapie inwestycji. Najemca może mieć wtedy wpływ na projekt architektoniczny budynku, np. zapewniając sobie oddzielne wejścia do obiektu, windy itd. — mówi Krzysztof Misiak.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Beata Krawucka

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Najważniejsza jest dostępność kadr